*Perspektywa Julii*
Zdziwiona poszłam do drzwi. Otworzyłam je i ujrzałam jakąś postać a za nią jeszcze dwie, było już dość ciemno i trudno mi było ich rozpoznać. Serce podskoczyło mi do gardła , nie mogłam z siebie słowa wydusić. Nagle ta pierwsza postać, która stała dokładnie przede mną wyciągnęła z kieszeni telefon i poświeciła sobie na twarz. Dopiero w tedy poznałam, że to była Natalia. Tak bardzo się ucieszyłam, że zaczęłam krzyczeć jak głupia. Dziewczyna się zaśmiała i od razu mocno mnie przytuliła. zaraz potem pierwszy przyleciał Carlos a za nim reszta naszej paczki.
- Skarbie co się sta.. - urwał kiedy zobaczył Natalię. Wszyscy staliśmy wmurowani, nie wierząc w to że to na prawdę ona. Bardzo się zmieniła. Skróciła włosy , ubrała się jak na kobietę przystało i to co mnie troszkę zmartwiło to , to jak bardzo schudła. Wszyscy po kolei rzuciliśmy się na nią i zaczęliśmy ją ściskać.
- Cześć kochani, ja też się cieszę, że was widzę :) A i razem ze mną przyszli także Nina i Ross. - dodała wchodząc z nimi do domu. Przywitaliśmy się także z nimi i zaprosiliśmy ich do salonu. Razem z Monią zrobiłyśmy gorącej herbaty dla każdego , a potem chłopacy ciągle rozmawiali z Natalią , musieli się za nią strasznie stęsknić , bo nawet nie pozwolili mi dojść do słowa.
- Ej Nathalie zagrasz ze mną na konsoli? - spytał Logan
- Nie! Opowiedz jakieś śmieszne historie! - prosił Carlos , tylko James siedział zamyślony na fotelu , gapiąc się w telewizor.
- A może dajcie jej trochę spokoju? - dodała Monika
- Właśnie! Zagrajcie z Rossem i Niną.- zgodziłam się z przyjaciółką
- Ale ja bardzo chętnie zagram z Loganem i opowiem jakąś historię. - dodała uśmiechnięta Natalia biorąc od Logana kontroler i po czym zaczęli grać. O dziwo Natalia świetnie się bawiła , Ross i Carlos także do nich do łączyli. Tylko James siedział taki przygnębiony , lecz długo to nie trwało. Chłopak wstał i wyszedł za pewne udając się do swojego pokoju. Chwilę później Nina poszła za nim, co mnie troszkę zdziwiło, ale nie wnikałam. Od czasu kiedy Natalia przeze mnie uciekła , nie wtrącam się w nie moje sprawy. Potem kiedy Natalii już znudziło się granie z chłopakami , chciałam w końcu z nią pogadać , jednak nagle Carlos wtrącił się prosząc brunetkę, aby opowiedziała mu jakąś historię. Oczywiście dziewczyna od razu się zgodziła. Posłałam wrogie spojrzenie Latynosowi , wściekła oparłam się o kanapę i wsłuchiwałam się w słowa przyjaciółki..
- A więc pewnej sierpniowej soboty miałyśmy w tedy gdzieś 15 lat, wybrałyśmy się z Julką do miasta. Przechodziłyśmy akurat przez targ, kiedy zobaczyłyśmy na horyzoncie idącego prosto przed nami byłego chłopaka Julii. - Carlos posłał mi spojrzenie typu "Dlaczego ja nic nie wiem że miałaś chłopaka?" , lecz ja uśmiechnęłam się i słuchałam dalej. - Szybkim ruchem zrobiłyśmy unik gdzieś między tasze , jednak okazało się, że musimy przejść obok niego. Szłyśmy modląc się aby nas nie zauważył. Na nasze nieszczęście chłopak się odwrócił , a ja chciałam znów gdzieś się schować jak przedtem jednak nie było gdzie , więc jakoś zrobiłam taki unik stojąc w miejscu.- Dziewczyna dodała demonstrując ten ruch- Potem Julka posłała chłopakowi szybkie "Cześć" i wybuchając śmiechem wzięła mnie pod ramie i poszłyśmy dalej.. - zaśmialiśmy się wszyscy a szczególnie ja zaczęłam się śmiać jak głupia. To na prawdę była przekomiczna sytuacja i fajnie się poczułam jak Natalia po tylu latach ją znów mi przypomniała. Nagle brunetce zaczął dzwonić telefon, dziewczyna grzecznie przeprosiła i wyszła do innego pokoju. Szybkim ruchem wstałam z kanapy i poszłam za nią.
*Perspektywa Natalii*
- Halo?
- No jak tam u ciebie córciu? - usłyszałam głos mamy
- Hej mamo! A wszystko dobrze właśnie jesteśmy już po Wigilii , zaraz będziemy rozpakowywać prezenty no i tak to wygląda. A co u was?
- A u nas nic ciekawego. Trochę nam było smutno bez ciebie..
- Wiem mamuś , postaram się jak najszybciej przyjechać..
-Trzymam Cię za słowo.
- Wiesz co ja już muszę kończyć bo oni tam na mnie czekają, ale zadzwonię do ciebie jutro.
- No dobrze. Leć już do nich nie zatrzymuję cie. Pa.
- Paa! - pożegnałam się , nacisnęłam czerwoną słuchawkę i włożyłam telefon z powrotem do torebki. Rozejrzałam się po pokoju w którym się znajdowałam , było dość ciemno więc jakoś po omacku do włącznika i włączyłam światło. Ku mojemu dużemu zaskoczeniu byłam w pokoju Kendalla. Serce zaczęło mi bić mocniej. Dziwne uczucie być tak w jego pokoju.. Nagle drzwi się otworzyły. Prawie bym zawału dostała , ale na szczęście zza drzwi wyłoniła się Julka. Odetchnęłam z ulgą i kazałam wejść przyjaciółce.
-Możemy pogadać? - spytała a ja się zgodziłam. - Emm.. chciałabym wiedzieć co się z tobą działo przez ten miesiąc , to znaczy jeśli nie chcesz to nie mów..
- Julka jesteś moją przyjaciółką tobie mogę powiedzieć wszystko. Tylko najpierw mi powiedz czy ten.. - nie wiedziałam jak to ująć
- Jest u rodziców. I za pewne nie prędko wróci. - powiedziała, jakby to była najbardziej oczywista rzecz na świecie. Rzuciłam krótkie "aha" i zaczęłam opowiadać o tym , że prawie popadałam w depresję , całymi dniami siedziałam zamknięta w pokoju i w końcu o tym jak Nina mi pomogła doprowadzić swoje życie we właściwy kierunek. Dziewczyna słuchała i dokładnie analizowała każde moje wypowiedziane słowo.
- Natalia ja cię tak bardzo przepraszam to wszystko moja wina! Nie powinnam w tedy kłamać, że Kendall chce z tobą wszystko wyjaśnić.
- Julka to nie twoja win.. Co? Kendall wcale nie chciał ze mną rozmawiać? - zdziwiłam się
- Tak wiem źle postąpiłam, że cię okłamałam, ale ja to zrobiłam tylko dlatego, bo chciałam, żebyście się pogodzili... - dziewczyna zaczęła płakać
- Rozumiem kochana.. Co było to było.. nie wracajmy do tego.
- Przepraszam. - dodała i mnie mocno przytuliła- A wgl. co u cb?
- Zaczynam nowe życie. Ścięłam włosy , trzymam się jak na razie i nawet zaczynam pracę za kilka dni. - dodałam dumnie
- Serio? Gdzie pracujesz? - spytała zaciekawiona
- W salonie fryzjerskim :)
- No to fajnie..
- Nie cieszysz się?
- Nie no cieszę, ale co z muzyką , śpiewaniem?
- Nadal to będzie dla mnie ważne , ale trzeba zająć się czymś na poważnie , sława nie trwa wiecznie. - wyjaśniłam dziewczyna nic więcej nie dodała tylko uśmiechnęła się sztucznie, chyba nie była dość zadowolona. - No to będę się już zbierać.. trochę się zasiedzieliśmy.
-Już? Zostańcie jeszcze trochę..
- Na prawdę nie możemy. Nie smutaj się obiecuję że będę dzwonić do ciebie codziennie. Umowa stoi?
- Tak. - zgodziła się i wyszłyśmy z pokoju. Potem siłą rozdzielałam chłopaków , bo jak zwykle zaczęła się kłótnia , kto oszukiwał. Na prawdę oni czasami zachowują się jak dzieci. Kiedy mi się to udało poszłam do przed pokoju ubrać buty. Usiadłam sobie wygodnie na szafce i wykonałam tą czynność. Ktoś wszedł do pomieszczenia, ale nie zwróciłam na to uwagi. Skończyłam zakładać obuwie , podniosłam wzrok i zamarłam. Przede mną stał sam Kendall. Serce zaczęło mi bić jak oszalałe.. Chłopak odłożył bluzę i posyłając mi spojrzenie , które nie wyrażało żadnych emocji poszedł do swojego pokoju. Przez dłuższą chwilę nie mogłam się uspokoić. Szybko wyciągłam z torebki tabletki uspakajające i zażyłam jedną pigułkę. Wzięłam kilka głębokich oddechów. I spokojnie wróciłam do salonu.
- To jak Ross idziemy? -spytałam jak gdyby nigdy nic.
- Tak , ale zaraz gdzie jest Nina? - zdziwiłam się bo sama nie zauważyłam kiedy zniknęła
- Emm.. chyba jest razem z Jamesem u niego w pokoju. - dodała Julka a ja poszłam tam gdzie powiedziałam. Otworzyłam powoli drzwi i widok, który zastałam bardzo mnie zdenerwował. James i Nina się całowali! Dziewczyna od razu mnie zauważyła. Chciałam z tam tąd odejść, ale mnie zatrzymała.
- Nathalie to nie tak jak myślisz.. - broniła się
- Jedziemy już. - dodałam oschle i odeszłam , nie chciałam robić jakiejś nie potrzebnej awantury. Potem pożegnałam się z przyjaciółmi , obiecując Juli w tajemnicy, że będę do niej dzwonić i pojechaliśmy do Wichita. Przez całą drogę nie odezwałam się ani słowem. Byłam wściekła na Ninę za to co zrobiła Pawłowi. Nigdy bym nie pomyślała, że jest do tego zdolna. A jednak pozory mylą..
______________________________________________________________________
Siemka! Rozdział co prawda krótki, bo krótki, ale jest xD Mi osobiście nie podoba się w cale. Bywa. Także komentujcie i do następnej! :*
Ps. Kolejny rozdział pojawi się jeśli pod tym postem będzie co najmniej 15 komentarzy. Szantaż musi być ^^
Rozdział super. Czeka nn
OdpowiedzUsuńRozdział jest suuuper<33
OdpowiedzUsuńjak Nina mogła tak zrobić Pawłowi powiem jestem zdziwiona;)
czekam na nexta;******************
Asiek! Wiesz że cię kocham co nie? Rozdział jest świetny! Przewspaniały, cudowny, niesamowity, świąteczny i zajebisty!!! Buhahahah... końcówka najlepsza <3 Aj loff juu soł macz! Czekam nn ;**
OdpowiedzUsuńOoo.. No ten rozdzialek jest świetny... :-* Kochana zasem się zastanawiam i dochodzę do wniosku że masz niesamowity talent. :-* <3 Święta prezety i ta niespodzianka jaką sprawiła swoim przyjaciołom Natalia.:-D Genialnie :-). Było super :-) słodko , wszyscy za nią tak się stesknili. <3 Nje dziwię się wcale Natalka jest świetną dziewczyna czekałam tylko by wróciła. :-D I się doczekalam :-D hahaha ta jej opowieść. Kochana coś mi to przypomina. :-D. Ten unik na targuu. hahaha :-D Pozdrowienia z podłogi :-D No właśnie a propo wypadu do miasta musimy się wybrać znów kiedyś. :-) I te niesamowite palpitacje serca Kiedy jest blisko Kendallla. <3 ale się wystraszyla ale na szczęście to tylko Julia. :-) Jak dobrze ze Natalia znów jest taka wesoła i wogóle się zmieniła :-) Nowy wygląd.. Nina jest wspaniała :-) Ta ostatnia scenka. James i Nina !!!!! Jestem ciekawa co bedzie dalej :-) Dodawaj szybko. :-) Kocham Cię. Asiek. <3 BUZIAKI KICHANA :-*
OdpowiedzUsuńRusherki musimy DOBIĆ do cO najmniej 15 kom.!! :-D Ten blog jest wspaniały.. :-D Kocham go czytać<3 . Napewno wy też więc wiecie co robić :-D <3
UsuńNo zgadzam się z tobą ^^ Asiek a jak ja ci napisze te kilka komentarzy to się liczy czy nie? Heheh xD
UsuńRaczej nie xD
UsuńŚwietny rozdział wreszcie Natalia wróciła :D jestem ciekawa co dalej się potoczy w sprawie Natalii i Kendalla :)mam nadzieję że kiedyś się skonfrontują i pogadają chociaż ;) I te nasze chłopaki to takie duże dzieciaki heh ;)
OdpowiedzUsuńRozdział super siostro..
OdpowiedzUsuńTylko czekam na moją perspektywę którą mi obiecałaś.
Czekam na nn ;*
Super rozdział :**
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem jak przebiegnie sprawa Natalii i Kendala :)
Przy okazji zapraszam do siebie na prolog:
http://live-love-laugh-forever-dreaming.blogspot.com/
Nominowałam cię do Liebster Award Więcej dowiesz się u mnie: http://feelthelove3.blogspot.com/p/nominacja-do-liebster-award.html
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńJeśli byś chciała możesz jeszcze wybladnąć do mnie na kolejny rozdział :) http://feelthelove3.blogspot.com/
UsuńA ja czekam z niecierpliwością u cb nn :*
Rozdział jest świetny<89
OdpowiedzUsuńNina była do tego zdolna???o.O Troche się na niej zawiodłam ale jednek mnie zainteresowała;P
ciekawe co będzie dalej;))
czekam nn;**************
Rozdział jest boooski<333
OdpowiedzUsuńNajbardziej zaciekawiłaś mnie James'em i Niną???Ciekawi mnie co będzie dalej*,*
czekam nn;****************
Rozdział zajebisty!! Czekam na następny :D
OdpowiedzUsuń