Nacisnęłam czerwoną słuchawkę i w tym momencie do pokoju weszła Julia.
- Skoro nie jesteś w ciąży to z kąd te mdłości..? - spytała
-Lekarz powiedział że musiałam zjeść coś nie świeżego.
- Aha. Szkoda już myślałam że będę ciocią..
- Weź już nawet mnie nie dołuj.
**** Dwa dni później ***
Siedziałam w kuchni i piłam kawę , kiedy usłyszałam dzwonek do drzwi.
- Nath , otwórz jestem w łazięnce. - usłyszałam Julię
- Okey , już idę .. - powiedziałam i udałam się do drzwi , otworzyłam i minę miałam jakbym zobaczyła ducha , lecz za drzwiami zastałam uśmiechniętych od ucha do ucha chłopców i Monikę.
-Aaaaaaaaaa..! To znaczy cieszę się że Cię widzę człowieku , którego widzę pierwszy raz na oczy..
- Nath , co ty wygadujesz..? - zdziwił się James a reszta moich przyjaciół miała miny w stylu "WTF?"
- Zamkni się Maslow! - pogroziłam mu palcem - Julia chodź tu na chwilę...!
-Kto przyszedł że tak go witasz.? - spytała brunetka a gdy zobaczyła naszych przyjaciół miała taki sam wyraz twarzy jak na początku.
- No co nie przywitacie się z nami..? - bulwersowała się Monika , a my jak na zawołanie rzuciłyśmy się na nich. Ja od razu wtuliłam się w blondyna
-Tęskniłem- powiedział po chwili
- Ja też - i złączyliśmy się w namiętnym pocałunku , Julia przywitała się z wszystkimi o dziwo Carlosa też przytuliła. Zszokowany latynos też odzwzajemnił.
- No wejdźcie przecież nie będziemy stać w wejściu. Powiedziała Julka i zaprowadziła wszystkich do salonu , a my nadal się całowaliśmy. - Wy zakochańce też - no i nas rozdzieliła. Kend usiadł na kanapie a ja usiadłam mu na kolanach.
Jak? - spytałam po chwili
- Co jak?
-Jak to możliwe że tu jesteście?
- No przekonałam mojego tatę żeby Polska znalazła się liście miast w którym chłopcy mają koncerty no i jesteśmy.- wyjaśniła Monia
- No i dobrze zrobiłaś :)
- Dziewczyny już jestem..! - usłyszałam Pawła który przyszedł właśnie do domu z zakupami , Kendall i Carlos nie byli chyba zachwyceni.
- Nath , kto to jest..? - spytał zdenerwowany blondyn
- Kendall skarbie to jest mój kuzyn Paweł.. chłopak Julki - to drugie zdanie powiedziałam ciszej.
- Cześć. To wy pewnie jesteście Big time rush , dziewczyny dużo mi o was opowiadały.
-Cześć tak to my! Ja jestem Logan , ten blondyn to Kendall obok niego Carlos a ten brunet to James a ta piękność to moja dziewczyna Monika.
- Cześć - powiedzieli chórem.
- Okey to ja pójdę rozpakować zakupy.
- To ja ci pomogę . - powiedział lekko wkurzony Carlos.
*** Oczami Carlita**
- To jak układa wam się z Julią? -spytałem gdy weszliśmy do kuchni
-Yyy.. no chyba normalnie..
- Słuchaj, nie pozwolę sobie zabrać Julii, nawet jeśli musiałbym z tobą walczyć.!
- Ale nie będziesz musiał tego robić..
- Jak to?
- Słuchaj ja wiem że ona Cię nadal kocha , byłem z nią ten cały czas tylko dlatego że nie umiałem z nią zerwać.
-Czyli jeśli dobrze rozumiem to jesteś po mojej stronie?
- Tak.. tylko wiesz musimy coś wymyślić żeby ona wróciła do ciebie..
- Spokojna twoja rozczochrana mam plan..
*** Oczami Nath ***
Kiedy Carlos poszedł z Pawłem do kuchni wszyscy siedzieliśmy w ciszy i czekaliśmy na jakieś krzyki dźwięki tłuczonego szkła itp. Lecz nic takiego nie usłyszeliśmy. Po chwili obydwoje wyszli z kuchni jacyś tacy uśmiechnięci.. okey to było dziwne.
- To jak co dziś robimy..? -spytał Kendall
- Kiedy macie koncert? - odpowiedziałam pytaniem na pytanie
- Dziś wieczorem o 7 .
- Okey mamy jakieś 8 godzin więc co powiecie na zwiedzanie?
- Jasne.
-Okey , no to chodźmy.
Poszliśmy zwiedzać m.in. Pałac Kultury ,Łazienki i inne.
Po jakiś 4 godzinach zwiedzania , wróciliśmy padnięci do domu. Od razu usiadliśmy na kanapie a Paweł włączył tv i skakał po kanałach. Nagle natrafił na jakiś kanał muzyczny jak się nie mylę to 4funtv , na którym akurat leciały polskie piosenki a między innymi " Ona tańczy dla mnie"
- Dalej dziewczyny pokażmy chłopakom jak sie bawią polskie dziewczyny..! - powiedziałam i porwałam Julię i Monikę do tańca.
-Jaa uwielbiam ją ona tu jest i tańczy dla mnie.. - zaczęłyśmy śpiewać po chwili Paweł do nas dołączył a chłopcy bardzo uważnie nam się przyglądali. Jednak nie musiałyśmy na nich długo czekać i także dołączyli do naszej zabawy. "Imprezka " trwała ponad godzinę potem chłopcy musieli już iść na próbę przed koncertem , na który oczywiście zostałyśmy zaproszone. Oczywiście razem z Julią ubrałyśmy się stosownie do okazji , potem Paweł nas zawiózł na koncert , nalegałyśmy żeby poszedł z nami lecz on powiedział że ma coś ważnego do załatwienia. Podekscytowane zajęłyśmy miejsca na widowni, po chwili na ekranie pojawił się zegar odliczający czas i kiedy się skończył było tylko słychać wielki krzyk fanek, to było takie wspaniałe uczucie. Nagle światła zgasły i ponownie się zaświeciły ale tym razem chłopcy byli już na scenie powitali nas piosenką "Elevate". Po skończonej piosence przywitał się z nami Logan o dziwo po POLSKU! Kiedy to usłyszałyśmy nasz wyraz twarzy wyglądał miej więcej tak o.0 .. chyba to zabawnie wyglądało. :) Następną piosnenkę którą wykonali to "Big Time" i tak wiele innych. Ohh bawiłyśmy się świetnie. W końcu przyszedł czas na " Worldwide".
- Moją worldwide girl będzie Nath Kamińska. -głos zabrał Kendall , jak to usłyszałam to zachłysnęłam się wodą. Grzecznie udałam się na scenę i zajęłam miejsce na krzesełku obok blondyna.
- Moja worldwide girl to.. Julia Kaszyńska. - tym razem Carlos , Julka nie chętnie przyszła i zajęła miejsce obok latynosa. Loggie wybrał Monię a James jakąś fankę. No i zaczęli piosenkę Kendall cały czas patrzył mi głęboko w oczy , przytulał całował w policzek itp.
*** Oczami Julki***
Kiedy Carlos śpiewał swoją partię patrzył mi w oczy i obiął ramieniem , chciało mi się strasznie płakać , najchętniej rzuciłabym się na niego i powiedziała ' wróćmy do siebie' ale nie , niech się jeszcze o mnie postara. Kiedy chłopcy skończyli piosnenkę dałam latynosowi całusa w policzek i czym prędzej zeszłam ze sceny i łzy zaczęły mi spływać po policzkach.
Nath od razu mnie przytuliła.. Wiedziała że jest mi ciężko , ale jestem pewna że w mojej sytuacji tak samo by się zachowała. Ale co do koncertu to chłopaki świetnie się spisali.. Monika z nich będzie dumna heh.. :) W każdym bądź razie koncert zakończył się wielkimi brawami.. których nawet chłopcy pewnie się nie spodziewali.
- Hej , dziewczyny odwieść was? - spytał Logan kiedy poszłyśmy do nich za kulisy.
- Tak , dzięki.. - odpowiedziałyśmy i udałyśmy sie do auta Logana. Ja z nim usiadłam z przodu a Kend z Nath z tyłu i się całą drogę miziali.
- Nath , pojedziesz ze mną i Kendallem do mojej rodziny.? -spytał szatyn
- Uuuu.. do twojej Polskiej rodziny? Jasne , a Monika też jedzie?
- Nie , ona jedzie z ojcem odwiedzić swoją rodzinę , w końcu nie często się z nią widuje..
-No tak.. okey to jutro po mnie wpadniecie?
- Tak.
- Nawet nie wiesz jaka jestem ciekawa tej twojej rodziny.. To do jutra Pa!
- Tak, Cześć. - pożegnałam się , wysiadiśmy auta i poszliyśmy do mieszkania , gdzie Paweł już na nas czekał.
- Dziewczyny mam wspaniałą wiadomość. -cieszył się chłopak
- No jaką ? - powiedziałam bez entuzjazmu
- Kupiłem nam mieszkanie w L.A. , 3 sypialnie , w każdej łazienka , emm.. ogromny salon i co najważniejsze nieziemski widok na plażę !
-Tak? Wspaniale tylko wiesz jestem jakaś taka śpiąca i.. - powiedziała Nath i upadła na szczęście Paweł ją złapał. Wziął ją na ręce i zaniósł do pokoju. Ja także byłam zmęczona więc też poszłam do pokoju , położyłam się do łóżka i już po chwil odpłynęłam do krainy Morfeusza..
** Oczami Nath**
Rano obudziło jakby całowanie po szyji. Leniwie się przeciągnęłam i powoli otworzyłam oczy.. Ujżałam całującego mnie blondyna.
-Ooo.. takie pobudki to ja mogę mieć codziennie... - powiedziałam i go pocałowałam - Co ty tu robisz?
- Nie mogłem bez ciebie wytrzymać.
- Ooo.. jesteś uroczy :) - chłopak znów zaczął mnie całować a ja zaczęłam się śmiać jak wariatka.
-Hej gołąbeczki , chodźcie na śniadanie.. - do pokoju wszedł Paweł
-Okey już idziemy - powiedział Kendall i wyszedł ja jeszcze się ubrałam jakieś inne ciuchy niż te co w nich dzisiaj spałam i dołączyłam do nich później. Weszłam do kuchni , Kends i Paweł jedli już śniadanie i bardzo głośno rozmawiali.
- O kochanie dlaczego nie mówiłaś że się przeprowadzacie się do L.A ? - spytał mój chłopak
-A przeprowadzamy się? - to pytanie skierowałam do kuzyna
- No tak. Mówiłem Ci to wczoraj ale ty już nie kontaktowałaś.. i usnęłaś na stojąco.. musiałem cię zanieść do łóżka - naśmiewał się ze mnie
- To by wyjaśniało dlaczego obudziłam się w ciuchach.
-To kiedy się przeprowadzacie?
-A wy kiedy wracacie z trasy?
-15 sierpnia.
- No to myślę że do tego dnia będziemy już w L.A.
-O hej ! - powiedziała zaspana Julia , która akurat weszła do kuchni
-A właśnie Julka pamiętasz o dzisiejszym pokazie? - przywitał ją Paweł
-Takk.. pamiętam..
-Okey, Nath musimy się zbierać Logan przysłał mi smsa że już na nas czeka.
-Dobrze, tylko wezmę torebkę. - dodałam i poszłam do pokoju po wymienioną rzecz potem udaliśmy się z Kendallem do samochodu Loggiego. Nie długo po tym byliśmy już na miejscu o dziwo Henderson znał drogę.Weszliśmy do budynku , chłopak zapukał do drzwi i po chwili otworzyła je przemiła kobieta, zapewne ciocia Logana.
-Dzień Dobry. -powiedzieliśmy z Loganem , no bo mój Kendall nie znał Polskiego
- Dzień Dobry co chcecie dzieci..? - spytała kobieta
-Emm.. Ciociu to ja Logan..
-O mój Boże Logan! - zaczęła ściskać chłopaka
- A to są moi przyjaciele..
- Proszę wejdźcie.. - zaprowadziła nas do salonu gdzie usiadliśmy wszyscy na kanapie
- Nie mogę uwierzyć że po tylu latach jednak o nas nie zapomniałeś.
-A jakże bym mógł.
- Maciek chodź tu , zobacz kto nas odwiedził. - zaczęła krzyczeć kobieta i do pokoju wszedł Niekryty Krytyk? Ja chyba mam zwidy..! Na wszelki wypadek się uszczypłam, ale bolało więc to nie był sen.
-Yyy.. Kur*wa za dużo wypiłem , bo widzę Hendersona , Schmidta i na dodatek Honey. - powiedział chłopak przecierając oczy
- Jezus Maryja.. - to była moja reakcja
-Wystarczy Maciek. - uśmiechnął się do mnie
- Synku , pamiętasz w dzieciństwie na wakacjach był u nas taki twój kuzyn z zagranicy..
- Pamiętam..
- Więc tym chłopczykiem był Logan. - pokazała ręką na szatyna
- Poważnie? Czuję się jak w jakimś odcinku 'Dlaczego ja?'.. - dodał na co ja zaczęłam się śmiać jak opętana. - To witaj stary..- uścisnął się z Loganem
-Fajnie cię móc znów widzieć po tylu latach..
- Ciebie też. To może chodźmy do mojego pokoju - zaproponował a my bez sprzeciwów się za nim udaliśmy.
- O mamo , jestem u Niekrytego Krytyka w pokoju.. - powiedziałam rozglądając się po pokoju
- Fanka?
-Yhm.. i to jaka.
-Ooo.. ja też jestem twoim fanem.
- Oh, pochlebiasz mi..
I tak rozmawialiśmy jeszcze długo Maciek był zabawny jak zawsze ale potrafił rozmawiać z nami spokojnie jak trzeba. Świetnie się z nim bawiłam , Kendall był chyba zazdrosny ale na szczęście nie odstawiał żadnych scen. Do domu wróciliśmy po 18 . Całą drogę blondyn nie odezwał się do mnie ani słowem.
- Kendall może zostaniesz u mnie na noc? - spytałam gdy wyszłam z auta
- Nie dzięki.. - powiedział oschle
- Okey o co Ci chodzi?
- Mi? O nic.
-No przecież widzę. Porozmawiaj ze mną proszę..- w końcu uległ wysiadł z auta
- Co się stało?
-Taka byłaś zainteresowana tym kuzynem Logana że na mnie nie zwracałaś w ogóle uwagi.
-A więc w tym senk.. Kochanie przepraszam ale wiesz Maciek jest ... najbardziej znanym w Polsce i wiesz..
- Nie nie wiem.
-Kendall przepraszam no!Przecież to ciebie kocham wierzysz mi? - nic nie odpowiedział - Dobrze rozumiem. Skoro mi nie ufasz w takim razie musimy się roztać. - powiedziałam i chciałam odejść ale złapał mnie za rękę.
- Nath , przepraszam ale ja jestem o ciebie taki zazdrosny.. Ufam ci , oczywiście że ci ufam, ale po prostu cię kocham i..
- Już dobrze , rozumiem. To jak zostaniesz?
- Jasne - dodał i mnie pocałował , trwaliśmy tak dłuższą chwilę , a potem weszliśmy do mieszkania.
**** Oczami Julii****
Mam już dość tych sesji i pokazów.. No ale ostatni tydzień harówki i wyjerzdżamy do L.A.
Po śniadaniu Paweł zawiózł mnie na pokaz. Już wiele razy występowałam na tego typu pokazach , ale dzisiaj z niewiadomego powodu bardzo się stresowałam. Umalowana , uczesana i ubrana czekałam na swoją kolej. Nogi miałam jak z waty.. Co się dzieje..? No nic modelka , która była przede mną już przyszła , więc wzięłam głęboki oddech i ruszyłam na wybieg. Szłam dość szybkim krokiem , rozglądając się po widowni. W pewnym momencie dostrzegłam Jamesa a obok niego uśmiechniętego od ucha do ucha Carlosa. Nie wiem dlaczego ale ten jego uśmiech dodał mi tyle poweru . Lekko odwzajemniłam uśmiech i szłam dalej. Po pokazie zaczepiło mnie mnóstwo ludzi prosząc o autograf lub wspólne zdjęcie.
- Hej, świetnie wyglądasz. - powiedział latynos podchodząc do mnie
-Hej , dziękuje - pocałowałam go w policzek - Cieszę się że przyszedłeś. - ja to powiedziałam na głos? O mamo.
-Serio? - się chłopak zdziwił
- Yyy.. tak. - chłopak się słodko uśmiechnął
- To co odwieść Cię?
-Wiesz co w sumie tak , nie wiem gdzie jest Paweł...
-Super , to chodź.. - złapał mnie za rękę i pobiegliśmy do wyjścia, gdzie było pełno paparazzi .
Jednak udało nam się przez nich przedrzeć.Wsiedliśmy do auta chłopaka i po jakiś 20 minutach byliśmy już na miejscu.
-To dziękuje.. - powiedziałam i pocałowałam chłopaka w policzek , kiedy go powiedzmy 'całowałam' , latynos położył rękę na moim policzku , szybko się od niego oderwałam spojrzeliśmy sobie głęboko w oczy a nasze twarze dzieliły dosłownie centymetry.
-Julka , ja naprawdę jej nie całowałem..
-Tak , wiem.. Rozumiem to..
-To znaczy że mi wybaczyłaś?
- Tak, już dawno Ci wybaczyłam.
- Proszę Cię bądźmy znów razem.- złapał mnie za ręce
- Wybacz Carlos , ale jednak mnie zraniłeś.. - powiedziałam, wyrwałam się z jego uścisku i czym prędzej wyszłam z auta i popędziłam do mieszkania.
- Julka na reszcie zmądrzałaś - w drzwiach zaatakowała mnie Nath
- Nath, o co ci chodzi?
-No jak to o co , jesteście z Carlosem ..!
-Co? Nie!
-Jak to nie? Przecież widzieliśmy was w tv , jak wychodziliście z pokazu , w necie jest tego mnóctwo.
- Pokaż mi to. - poszłyśmy do salonu , a brunetka dała mi laptopa , był włączony na jakiejś stronie plotkarskiej, na której było moje zdjęcie z Carlitem jak idziemy , a raczej wybiegamy za rękę .
- O nie.. - moja reakcja na to co zobaczyłam
- Czyli co nie jesteście razem? - spytał zdezorientowany blondyn
- Nie! - krzyknęłam i pobiegłam do pokoju , zakluczyłam drzwi i rzuciłam się na łóżko.
Zaczęłam płakać , co mi się ostatnio często zdarzało. .
_________________________________________________________________
Woo Hoo..! A jednak udało mi się go napisać! Nawet nie wiecie jak się z nim męczyłam..
No nic ten rozdział dedykuję wszystkim fanką Niekrytego Krytyka , a w szczególności
aduss_angelice buziaczki kochana :* <3 Do następnej Aśka :*
niedziela, 27 stycznia 2013
sobota, 26 stycznia 2013
Jednorazówka Moniki :)
Pewnej czerwcowej soboty wstałam wcześnie rano w dobrym humorze, bo
miałam iść na wesele mojej kuzynki Claudii, która znalazła sobie mega
przystojnego chłopaka o imieniu Christopher. Byłam bardzo podekscytowana
gdyż jej wesele miało się odbyć w L.A.Nawet nie myślałam że to
miasto jest tak wielkie i piękne. Razem z rodzicami przyjechałam tutaj
już we wtorek aby pomóc kuzynce. Nie miałam ochoty im pomagać, dlatego
od razu poszłam przejść się po okolicy.Niedaleko domu zauważyłam sklep ze świetną, błękitną sukienką na wystawie. Od razu weszłam do sklepu, znalazłam swój rozmiar i udałam się do przymierzalni. Gdy ją założyłam i zobaczyłam się w niej w
lustrze od razu ją kupiłam i poszłam na lody.W drodze do lodziarni szłam przez piękny park robiąc sobie masę zdjęć przy czym świetnie się bawiąc, niechcący zostawiłam swoją torbę z sukienką na którejś z ławek.Odwróciłam się aby zobaczyć gdzie ją zostawiłam i zobaczyłam strasznie pięknego szatyna, który stał za mną z moją sukienką i swoim słodkim psiakiem.
- Hej , to twoje? - spytał pokazując na torbę
- Cześć. Tak dziękuje. - odpowiedziałam biorąc ją od chłopaka
- Więc może w ramach podziękowań dasz się zaprosić na spacer? - uśmiechnął się słodko
- Tak z wielką chęcią.
Przez kilka minut szliśmy patrząc się na psa i nic nie mówiąc, gdy nagle w końcu odważyłam się i zapytałam:
- To jak masz na imię .?
- Logan a Ty.? - powiedział chłopak z uśmiechem na twarzy
- Monia . - odpowiedziałam szybko
- Nie jesteś stąd , no nie .?
- Nie , jestem z Polski .
- Słyszałem że polskie dziewczyny są najpiękniejsze i zgadzam się z tym w 100 % .
Po tym zdaniu oboje zaczęliśmy się śmiać a ja przyjęłam to jako komplement .
Nie trwało to długo, ponieważ nagle Logan bardzo głośno krzyknął za psem swojego kumpla - Foxem, który zobaczył suczkę i wyrwał się Loganowi ze smyczy.
Jak najszybciej pobiegliśmy za nim. Właścicielka suczki zdążyła zareagować o wiele szybciej niż my, a pies zaczął się z nami bawić, uciekając. Po pół godzinnym bieganiu za psem w końcu udało nam się go złapać.Brunet podziękował mi za pomoc i przytulił się do mnie. Po chwili zerknęłam na wyświetlacz mojego telefonu i było już grubo po 22, więc niestety musiałam już zmywać się do domu. Chłopak oczywiście mnie odprowadził i niedaleko domu Claudii powiedział że też musi już lecieć, więc mam do niego jutro zadzwonić. Strasznie zdziwiona odpowiedziałam że na pewno zadzwonię . W domu moje wątpliwości zostały rozwiane, gdy w torbie z sukienką znalazłam kartkę z numerem telefonu i imię Logan. Więc od razu do niego zadzwoniłam :
- Halo? - usłyszałam Logana po drugiej stronie
- Cześć Logan tu Monia..
- Ooo.. Hej , cieszę się że dzwonisz.- mimowolnie uśmiechnęłam się pod nosem.
- Em.. no więc mogę Cię o coś prosić?
- Tak, jasne. O co chodzi?
- Bo jutro moja kuzynka się żeni i.. chciałbyś mi towarzyszyć na tej uroczystości?
- Oczywiście , to o której i gdzie?
- (podałam mu godzinę i miejsce)
- Okey to do zobaczenia.
- Do zobaczenia.- rozłączyłam się i szczęśliwa położyłam się na łóżko, po chwili dostałam smsa spojrzałam na wyświetlacz:
" Dobranoc.. piękna :* "
Zaśmiałam się i odłożyłam komórkę pod poduszkę i już po chwili zasnęłam.
*** NASTĘPNY DZIEŃ ***
Do południa było wielkie zamieszanie.Przez co zgubiłam numer szatyna, trochę się tym przejęłam ale nie miałam zbyt wiele czasu więc przeznaczyłam go na szykowanie się .Gdy skończyłam wzięłam się za szukanie numeru.
- Mamo, nie widziałaś takiej małej karteczki z numerem ?
- Yyy.. było na niej napisane Logan?
- Tak, tak to ta!
- Przykro mi skarbie ale myślałam że jest Ci nie potrzebna i ją spaliłam.
- Nie no ty sobie chyba ze mnie żartujesz.. Jak ja do niego teraz zadzwonię?
- Teraz kochanie nie mamy czasu , chodź musimy już jechać.
Byłam wściekła przez całą ceremonie.Wychodząc z kościoła zauważyłam Logana i od razu rozpromieniałam,podbiegłam do niego i rzuciłam mu się na szyje a on się bardzo ucieszył i zaproponował mi abym z nim pojechała na to wesele. Po pewnym czasie dojechaliśmy. Przyjechaliśmy troszeczkę spóźnieni ale gdy weszliśmy nikt za bardzo nie zwrócił na nas uwagi. Gdy Logan otworzył drzwi od sali po prostu mnie zamurowało. Sala była prześliczna, było mnóstwo balonów czerwono-białych, w gorze wisiało mega duże czerwone serce z małych piórek i oczywiście w środku było zdjęcie pary młodej.Gdy Claudia i Christopher zaczęli swój pierwszy taniec dopiero wtedy
zauważyłam jaką ma piękną suknie.Prawie cały czas tańczyłam z szatynem, mogę stwierdzić że bardzo dobrze tańczy już po kilku % . Nagle zaczęła lecieć wolna piosenka więc Logan lekko mnie przyciągnął ku sobie po czym się przytulił , co odwzajemniłam. Przez całą piosenkę patrzyliśmy sobie w oczy i uśmiechaliśmy się. Pod koniec piosenki chłopak namiętnie mnie pocałował po czym bardzo mnie zaskoczył ponieważ powiedział po polsku "uwielbiam Cię mała" ja zdążyłam mu tylko odpowiedzieć to udowodnij mi to, więc on od razu skoczył do gościa który puszczał muzykę, gdy podszedł do mnie uśmiechnął się a ja usłyszałam na początku że ta piosenka jest dedykowana mi a potem usłyszałam piosenkę " Seksualna Niebezpieczna".Roześmiałam się, przecież jesteśmy w L.A. a tu nagle polska piosenka no ale wszyscy bardzo dobrze się przy niej bawili mimo tego że większość nawet nie widziała o co czym ona jest. Gdy piosenka się skończyła oczywiście podziękowałam chłopakowi buziakiem. Podczas tańczenia dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy o chłopaku. Najbardziej ucieszyłam się z tego gdy wyznał mi miłość.
- Kocham Cię .!
- Ale jak to .? - spytałam w lekkim szoku
- No tak .Zakochałem się w tobie.! Już w tedy w parku przysiągłem sobie że Cię zdobędę.Błagam bądź ze mną.! Rozmawiałem dzisiaj z Twoją mamą i kuzynką.
- Jak to.? Kiedy.?
- Dzisiaj rano. Dzwoniła do mnie - powiedział zadowolony
- No dobra. - powiedziałam wkurzona
- No więc zgodziła się na wszystko. Teraz jeszcze Ty.
-Zaraz na co się zgodziła?
- Twoja kuzynka już prawie załatwiła Ci dobrą szkołę, musisz tylko iść na rozmowę. Moje mieszkanie jest wolne, więc będziesz miała gdzie mieszkać. Bez obaw ja rzadko jestem w swoim domu bo wiesz kariera w zespole No ale będziemy mogli się lepiej poznać .! - chłopak zakończył swoją wypowiedz śmiechem.
- W takim razie ja też się zgadzam - dodałam i pocałowałam namiętnie chłopaka.
- Poczekaj czy ty powiedziałeś kariera w zespole?
-A tak , gram w zespole Big Time Rush razem z moimi przyjaciółmi Kendallem , Carlosem i Jamesem.
- Ooo.. czyli mam sławnego chłopaka.?
- Chłopaka? o znaczy że się zgadzasz zostać moją dziewczyną ?
- Heh.. o niczym innym nie marzę...
_________________________________________________________________
Cześć..! Także to jednorazówka MONIKI..! Dziękuje za tą Seksualną ;D Emm.. rozdział nie wiem kiedy się pojawi może jutro ale nie obiecuję. Kiepsko mi idzie pisanie tego 21 rozdziału gdyż piszę też dla was moją pierwszą jednorazówkę..! , więc moja wena jest słaba :/ No nic mam nadzieję że wam się spodoba ;D
To do następnej! Aśka :*
środa, 16 stycznia 2013
Libster Blog Award
Heej..! Właśnie zostałam nominowana do LIBSTER BLOG AWARD przez Claudię Maslow
, której bardzo , bardzo, bardzo DZIĘKUJE ..! Buziaczki kochana :*
, której bardzo , bardzo, bardzo DZIĘKUJE ..! Buziaczki kochana :*
PYTANIA :
1. Jak długo jesteś blogerką ( nie koniecznie na podanych wyżej blogach) ?
Odp. : Yyy.. od jakiś dobrych 3 miesięcy :)
2. Kolor włosów ?
Odp.: Ciemny blond :)
3.Ulubione zajęcie?
Odp.: Rozśmieszanie innych :D
4.Ulubiony serial?
Odp.: Zaklinaczka duchów i Big Time Rush
5.BTR vs 1D ?
Odp.: Oczywiście że BTR...! <33
6.LOGAN vs JAMES ?
Odp.: Logan :)
7.KENDALL vs CARLOS ?
Odp.: Trudny wybór ale jednak Kendall .:)
8.Ulubiona piosenka BTR?
Odp.: Show me i Invisible..! Nie umiem między nimi wybrać :)
9.Lubisz mojego bloga?
Odp.: Pff.. żartujesz KOCHAM GO..!! <333
10. Deskorolka vs rolki ?
Odp.: Rolki :)
11. Jeśli ktoś poprosiłby , abyś opisała się w paru zdaniach to o czym byś wspomniała ? (wady, zalety :D )
Odp. Yyy.. myślę że fajnie spędza się ze mną czas , uwielbiam się śmiać , jestem leniwa i obrażam się o byle co.. :) No taka już jestem , ale dobrze mi z tym :)
Okey , jeszcze raz dziękuje Claudia ! :* A i jeśli macie do mnie jakieś pytania to zapraszam :
http://ask.fm/asia190498
Pozdrawiam Aśka :* <33
poniedziałek, 14 stycznia 2013
Rozdział 20
- -Halo? - powiedziałam zdenerwowanym głosem-Julka? Tak się cieszę że w końcu odebrałaś.- cieszył się latynos-Tylko po to do mnie dzwonisz? Coś jeszcze chcesz? Bo chwilowo nie mam czasu.-Nie no chciałem Ci wytłumaczyć tą całą sytuację z Sam.-Ale tu nie ma nic do tłumaczenia. Po prostu się mną bawiłeś, byłeś ze mną do puki nie trafi Ci się lepsza partia, a ja byłam szczęśliwa bo zechciał mnie wielki gwiazdor.-Nie to nie tak , kocham Ciebie i tylko Ciebie..! - krzyczał Carlos-Ale ja Cię nie kocham – powiedziałam już spokojniej-Julia, mnie nie oszukasz.-I nie mam zamiaru. Zrozum to było tylko chwilowe zauroczenie.. - skłamałam-Nie wierzę Ci , nie jesteś taka.!-Nic o nie nie wiesz , nie znasz mnie!-wykrzyczałam , rzuciłam komórką w wyniku czego się rozpadła. Zaczęłam płakać jak małe dziecko i kątem oka zauważyłam jak Nath do mnie podbiegła a potem mnie przytula.-On dzwonił i.... - wydukałam przez płacz-Tak wiem wszystko słyszałam.. Tylko dlaczego go okłamałaś ?-Nie okłamałam go..!-Tak? To dlaczego mu powiedziałaś że go nie kochasz?-Bo to prawda.. kocham kogoś innego-Kogo?-Pawła..-Ty sobie chyba żartujesz..-Nie mówię poważnie i wiesz co Ci jeszcze powiem całowaliśmy się!-To co teraz chcesz z nim być?-Tak..-Jeżeli będziesz szczęśliwa to macie moje błogosławieństwo :)-Dziękuje jesteś prawdziwą przyjaciółką.-Oj tam, oj tam :)
Nath
Tydzień później.
Julka i Paweł od kilku dni są
oficjalnie parą . Kendall do mnie dzwonił , że jak Carlos się
dowiedział to się załamał. Naprawdę szkoda mi go. Ostatnio nie
poznaję Julii , ona chyba pogubiła się w swoich uczuciach. Mnie
nie oszuka jestem tego pewna że kocha Carlosa.
A co u mnie? Czuję się jak bym miała
umrzeć..! Tak mnie strasznie brzuch boli , ciągle wymiotuje no mam
już dość!Akurat siedziałam w kuchni zawinięta w koc, gdyż było
mi bardzo zimno. Kiedy przyszli z randki , na które chodzili dość
często. Oczywiście nie obyło się bez publikacji tego w gazetach z
podpisem „Dziewczyna Carlosa Peny z Big Time Rush ma innego
chłopaka”
-Hej Natalka
jak się czujesz? - spytał chłopak
-Koszmarnie.. -
powiedziałam i uciekłam do łazienki bo zachciało mi się
wymiotować
-Nath może ty
jesteś w ciąży..? - śmiała się Julia
-Lepiej nie
kracz ..
-Co? Czyli
robiłaś to? Ale kiedy? Gdzie? I z kim? - miała mnóstwo pytań
-No z Kendallem
po tym balu poszliśmy do jego pokoju no i to tak jakoś wyszło..
-I nawet mi nie
powiedziałaś? - udała oburzoną
Godzinę później
-Weź może
zrób ten test. - nalegała od godziny Julia , która ma zawsze przy
sobie test ciążowy.
-Wiesz co nie
znam drugiej takiej wariatki która biega po mieście z testem
ciążowym w torebce.! - zdenerwowałam się
-Ale co Ci
szkodzi?
-No ok. -
zgodziłam się i poszłam do łazienki go zrobić. Wyszłam po
dziesięciu minutach i usiadłam na kanapie w salonie obok Pawła
-I co? -
spytała Julia
-Nie wiem, idź
sama sprawdź. - powiedziałam a brunetka wykonała moje polecenie
po chwili przybiegła i zaczęła mnie przytulać .
-Boże, Nath
tak się cieszę!
-Co?
-Jesteś w
ciąży!
-Nie! To nie
możliwe..! - wykrzyczałam i wtuliłam się w kuzyna
-Natalka nie
martw się wszystko będzie dobrze..
-Pojebało Cię?
Przecież ja mu zmarnuję karierę!A nie wybaczyłabym sobie tego!
-Przesadzasz..
- Paweł jak zwykle zachowywał spokój . I w tym momencie zadzwonił
telefon Juli.
-Halo?(..) -
odebrała dziewczyna a Paweł ciągle mi coś mówił na ucho że
wszystko będzie dobrze , w końcu się ułoży..
-A daj ty mi
święty spokój..!! - wkurzyłam się i zamknęłam się w pokoju
Julia
-Halo?
-Hej słońce
co tam ? - usłyszałam Monikę
-A
wiesz dużo się dzieje ostatnio..- powiedziałam a Nath zaczęła
krzyczeć „A daj ty mi święty spokój” i
pobiegła do pokoju .
-Co tam się
stało? - dopytywała się Monia
-Nath jest w
ciąży... - powiedziałam i zatkałam sobie usta , bo zdałam sobie
sprawę co z tego powiedziałam
-Co?
-Zadzwonię
później..
Monika
Kiedy chłopaki
skończyli próbę Carlos poprosił mnie żebym zadzwoniła do Julii.
Oczywiście się zgodziłam. Wykręciłam numer brunetki i włączyłam
na głośno mówiący , jasne było że chłopacy się
przysłuchiwali.
-Halo?
-Hej słońce
co tam?
-A
wiesz dużo się dzieje ostatnio.. - już chciałam coś powiedzieć
ale w oddali usłyszeiśmy krzyki Nath „ A daj ty mi
święty spokój”
-Co tam się
stało? - spytałam gdy zobaczyłam zdenerwowaną minę Schmidta
-Nath jest w
ciąży.. - powiedziała Kaszyńska a my wszystkie spojrzenia
skierowaliśmy na blondyna , który momentalnie zrobił się blady
jak ściana.
-Co? - spytałam
dla pewności
-Zadzwonię
później.- i się rozłączyła.
-No to
gratuluję stary..! - cieszył się Maslow
-Będę ojcem..
- wydusił w końcu Schmidt , potem wstał zaczął biegać i
śpiewać że będzie ojcem. Jeszcze nigdy nie widziałam żeby ktoś
się tak cieszył.. :)
Nath
Od godziny do
mojego pokoju dobijają się Julia i Paweł. Ale także Kendall i
Monika próbują się do mnie dodzwonić jednak ja nie mam zamiaru
odbierać. Nie teraz , najpierw muszę to wszystko sobie przemyśleć.
Rano obudziłam się w lepszym humorze, gdyż całą noc
przeznaczyłam na obmyślanie tego co będzie dalej. No doszłam do
wniosku że urodzę to dziecko , tak chciałam je usunąć jednak nie
mogę tego zrobić, miałabym wyrzuty sumienia. Kocham to dziecko i
zrobię dla niego wszystko, nawet poświęcę swoją karierę dla
niego. Ubrałam się i poszłam zjeść śniadanie, o dziwo naszych
zakochanych już nie było w domu. Po skończonym posiłku założyłam
swoje conversy , wzięłam torebkę i wyszłam. Spytacie gdzie
poszłam? Udałam się do ginekologa , sprawdzić czy z moim
dzieckiem wszystko ok.
Julia
Od rana poszliśmy
z Pawłem do sklepu z dziecięcą odzieżą. Tak bardzo cieszyłam
się że zostanę ciocią. Po kilku godzinnych zakupach wróciliśmy
do domu. Od razu zaczęłam rozpakowywać torby i oglądać zakupione
rzeczy.
-To może my
też zrobimy sobie takiego dzidziusia? :) - spytał chłopak
przytulając mnie
-Tak i damy mu
na imię Carlos. - teraz to wypaliłam
-Co? - spytał
śmiejąc się
-Nic, nic.. -
próbowałam się wykręcić , i już po chwili do mieszkania weszła
z uśmiechem na twarzy Natalia.
-Hej zobacz co
kupiliśmy.. - pokazałam jej ciuszki dla dziecka
-To nie będzie
potrzebne..
-Co? Ale o czym
ty mówisz? - pytałam
-Nie jestem w
ciąży.. - cieszyła się Kamińska
-Jak to? -
zmówiliśmy się z Pawłem
-Ten twój test
był przeterminowany.. - powiedziała i poszła do siebie
Nath
Usiadłam na łóżku
w pokoju i włączyłam telefon. Oczywiście na ekranie wyświetliło
mi się 40! Nieodebranych połączeń od Kendalla. Od razu do niego
zadzwoniłam.
-Nath? No
nareszcie dzwonisz.. - słyszałam ulgę w jego głosie
-Hej.
Przeszkadzam?
-Właśnie mam
próbę, ale..
-To ja
zadzwonię później..
-Nie, nie
proszę porozmawiajmy
-A próba?
-Chrzanię to.
-No dobrze..
-Słońce nawet
nie wiesz jak się cieszę! Będziemy rodzicami! - Cieszył się
Schmidt
-Kochanie, nie
ciesz się już tak..
-Ale dlaczego?
-Bo nie jestem
w ciąży.. - musiałam mu to powiedzieć , nic mi nie odpowiedział
– Jesteś tam?
-Tak , jestem.
Po prostu nie wiem co powiedzieć... Trochę mi przykro..
-Serio?
-Tak! Fajnie by
było jak byśmy mieli takiego maluszka :)
-Hahahahaha..
tak też bym chciała ale poczekajmy jeszcze kilka lat. Ok?
-Ok..
-Ale się za
tobą stęskniłam..
-Ja za tobą
też.. tak strasznie mi Ciebie brakuje.. Kocham Cię wiesz?
-Wiem, ja
ciebie też.. Nawet nie masz pojęcia jak bardzo..
-Oj chyba mam..
Ok muszę kończyć , bo chłopaki mnie wołają.. - fakt w oddali
było słychać jak chłopaki krzyczą imię blondyna.
-Pa..
-Pa, kocham Cię
!
-Ja też Cię
kocham!
_____________________________________________________________________
Woo Hoo! Już 20 rozdziałów się ze mną męczycie :D Hahahah :D Myślę że spodobał wam się ten rozdział bo mi nawet , nawet :) Dziękuje Agnieszce za pomoc w jego rozpoczęciu ..! Hahahaha jakoś sobie poradziłam zresztą :) Kocham was <333 Do następnej Aśka :*
sobota, 5 stycznia 2013
Rozdział 19
Kendall
Od
razu po próbie , poszedłem do Carlosa.
-Cześć
stary , masz mi coś do powiedzenia..?
-Co
masz na myśli?
-Co
się wydarzyło pomiędzy tobą i Julią?
-A to
już nie twój interes. - zdenerwował się latynos
-No
chyba jednak mój , przez ciebie dziewczyny wyjechały.
-Co?
Jak to wyjechały? Ale gdzie?
-Wróciły
do Polski.
-Co
ja narobiłem..
-Ale
co właściwie się stało? - drążyłem dalej
-Poszliśmy
do wesołego miasteczka i spotkaliśmy Sam..
-I
wszystko jasne. - przerwałem mu – No ale mów dalej.
-Ja
chciałem iść na kolejkę górską , a Julka nie chciała , więc
poszedłem z Sam. A gdy byliśmy już na kolejce , Sam zaczęła się
do mnie migdalić i mnie … pocałowała.. -wyjaśnił Carlos
-Rozumiem
, ale dlaczego nie wyjaśniłeś tego Julii?
-Myślisz
,że nie chciałem.? Pewnie ,że chciałem , ale bałem spojrzeć jej
się w oczy..
-To
może po prostu do niej zadzwoń?
-Masz
rację , przecież nie mogę pozwolić ,żeby ten incydent zniszczył
nasz związek.
-Cieszę
się że mogłem pomóc.
-Jesteś
najlepszym kumplem.
-Wiem
, wiem..- powiedziałem i przybiliśmy sobie piątkę
Julia
Rano obudziły
mnie jakieś hałasy dochodzące z kuchni. Leniwie wstałam i udałam
się by sprawdzić kto to . W kuchni zastałam Pawła , który
przyrządzał śniadanie.
-Hej , ładnie
pachnie.. - powiedziałam siadając przy stole
-O hej , głodna?
-Jasne. -
powiedziałam a chłopak podał mi talerz z jajecznicą – Dzięki
Po chwili do nas
dołączyła Natalia
-Hej –
powiedziała smutno , usiadła Pawłowi na kolana i wtuliła się w
niego
-Natalka , co
jest? - spytał troskliwie chłopak
-Tęsknie za
Kendallem..
-Kim?
-Kendall to jej
chłopak – wyjaśniłam
-A tak słyszałem
o nim..Nie martw się jestem pewien że już niedługo się
zobaczycie.
-Mam taką
nadzieję..
-Słuchajcie mam
pomysł. Kiedy już wasza kariera nabierze tempa to może kupimy
sobie mieszkanie w L.A..Co wy na to?
-Genialny pomysł!
Tylko co zrobić, żeby „nasza kariera nabrała tempa” ?
-Najpierw musisz
napisać nową piosenkę..
-Ok , to ja idę
pisać.. - powiedziała Natalia i pobiegła do pokoju
-A ciebie za 5
minut widzę gotową – zwrócił się do mnie
-Po co?
-Idziemy na
casting. No dalej , dalej.. - poganiał mnie
Więc jak kazał
poszłam do pokoju gdzie Kamińska już tworzyła. Włożyłam
jakieś wyjściowe ciuszki i razem z Pawłem pojechaliśmy. Na
castingu musiałam się zaprezentować w kilku strojach. Jurorom się
bardzo spodobałam Ale nie miałam pewności czy się dostanę. Po
mojej „prezentacji” wyszłam na korytarz i czekałam na Pawła ,
który poszedł sprawdzić czy mnie wybrali. Po chwili wyszedł z
miną w stylu „ przykro mi „ , usiadł koło mnie i powiedział.
-Dostałaś się..
- zaczęłam krzyczeć z radości i odruchowo przytuliłam chłopaka
-To może idziemy
to uczcić? - powiedział lekko zmieszany
-Z przyjemnością!
Poszliśmy na
miasto, kupiliśmy sobie lody i chodziliśmy rozmawiając o wszystkim
i o niczym.
Głupio się
przyznać ale nawet spodobał mi się ten chłopak , przy nim
zapominałam o wszystkich problemach , a szczególnie tych związanych
z Carlosem. Kocham go , ale po tym co mi zrobił , jakoś nie mam do
niego zaufania.
-To co może
idziemy do kina ? - przerwał moje zamyślenia
-Yyy.. tak , czemu
nie.:)
Wybraliśmy się
na jakiś romantyczny film nawet nie pamiętam tytułu. A dlaczego?
Przez cały film czułam na sobie wzrok Pawła. A kiedy obiął mnie
ramieniem to myślałam że zemdleję. Tak działał na mnie ten
chłopak. Dopiero po godzinie 18 wróciliśmy do domu. Od razu udałam
się do pokoju , by sprawdzić jak idzie Natalii pisanie. W pokoju
zastałam śpiącą brunetę a wokół niej mnóstwo zgnieconych
kartek. Wzięłam koc i przykryłam moją BFF. Nagle zauważyłam że
trzyma w ręku jakąś kartkę , na której widniał tekst piosenki :
Honey - LaLalove
Kolejny dzień, bez twojego telefonu.
Sama nie wiem czy zaufam jeszcze komuś.
Znów jest coś nie tak,
znów jest coś nie tak.
Mam dosyć ciebie i twoich humorów,
tych nieustannych meczących sporów.
Nie wiesz czego chcesz,
sam nie wiesz czego chcesz.
Otwórz oczy jest za późno,
nie szukaj mnie na próżno
Teraz tylko tracisz swój czas.
Czy tak wiele wymagałam,
w ślepą miłość zaplątana.
Czy żałujesz już, ze nie ma nas?
Chce słyszeć la la la la la love you,
mów mi la la la la la love you,
mów mi la la la la la love you.
Ooou
Chce słyszeć la la la la la love you,
mów mi la la la la la love you,
mów mi la la la la la love you,
Ooou
Patrzę w niebo, widzę spadające gwiazdy,
Wśród nich jedną jesteś Ty,
Nie chcę złapać Cię,
nie, nie chce złapać Cię,
Myślałam, że wygram walkę z przeznaczeniem,
Teraz wiem, niczego już nie zmienię,
Płomień w końcu zgasł,
nasz płomień w końcu zgasł.
Ty tylko nie pomyśl, że bez Ciebie będzie mi źle,
gdy patrzę teraz w lustro, uśmiecham się!
Otwórz oczy jest za późno,
nie szukaj mnie na próżno
Teraz tylko tracisz swój czas,
Czy tak wiele wymagałam
W ślepą miłość zaplątana?
Czy żałujesz już, ze nie ma nas?
Chce słyszeć la la la la la love you,
mów mi la la la la la love you,
mów mi la la la la la love you.
Ooou
Chce słyszeć la la la la la love you,
mów mi la la la la la love you,
mów mi la la la la la love you.
Ooou
Puste słowa, obietnice bez znaczenia.
Są bez wartości, nie mam nic do stracenia,
bo to Twój błąd, to Twój błąd.
Otwórz oczy jest za późno,
nie szukaj mnie na próżno
Teraz tylko tracisz swój czas,
Czy tak wiele wymagałam
W ślepą miłość zaplątana?
Czy żałujesz już, ze nie ma nas?
Chce słyszeć la la la la la love you,
mów mi la la la la la love you,
mów mi la la la la la love you.
Ooou
Chce słyszeć la la la la la love you,
mów mi la la la la la love you,
mów mi la la la la la love you.
Ooou
Sama nie wiem czy zaufam jeszcze komuś.
Znów jest coś nie tak,
znów jest coś nie tak.
Mam dosyć ciebie i twoich humorów,
tych nieustannych meczących sporów.
Nie wiesz czego chcesz,
sam nie wiesz czego chcesz.
Otwórz oczy jest za późno,
nie szukaj mnie na próżno
Teraz tylko tracisz swój czas.
Czy tak wiele wymagałam,
w ślepą miłość zaplątana.
Czy żałujesz już, ze nie ma nas?
Chce słyszeć la la la la la love you,
mów mi la la la la la love you,
mów mi la la la la la love you.
Ooou
Chce słyszeć la la la la la love you,
mów mi la la la la la love you,
mów mi la la la la la love you,
Ooou
Patrzę w niebo, widzę spadające gwiazdy,
Wśród nich jedną jesteś Ty,
Nie chcę złapać Cię,
nie, nie chce złapać Cię,
Myślałam, że wygram walkę z przeznaczeniem,
Teraz wiem, niczego już nie zmienię,
Płomień w końcu zgasł,
nasz płomień w końcu zgasł.
Ty tylko nie pomyśl, że bez Ciebie będzie mi źle,
gdy patrzę teraz w lustro, uśmiecham się!
Otwórz oczy jest za późno,
nie szukaj mnie na próżno
Teraz tylko tracisz swój czas,
Czy tak wiele wymagałam
W ślepą miłość zaplątana?
Czy żałujesz już, ze nie ma nas?
Chce słyszeć la la la la la love you,
mów mi la la la la la love you,
mów mi la la la la la love you.
Ooou
Chce słyszeć la la la la la love you,
mów mi la la la la la love you,
mów mi la la la la la love you.
Ooou
Puste słowa, obietnice bez znaczenia.
Są bez wartości, nie mam nic do stracenia,
bo to Twój błąd, to Twój błąd.
Otwórz oczy jest za późno,
nie szukaj mnie na próżno
Teraz tylko tracisz swój czas,
Czy tak wiele wymagałam
W ślepą miłość zaplątana?
Czy żałujesz już, ze nie ma nas?
Chce słyszeć la la la la la love you,
mów mi la la la la la love you,
mów mi la la la la la love you.
Ooou
Chce słyszeć la la la la la love you,
mów mi la la la la la love you,
mów mi la la la la la love you.
Ooou
Wow.. no muszę
przyznać że świetna jest ta piosenka. Nie mogę się doczekać
kiedy ją zaśpiewa. Odłożyłam kartkę na stolik i poszłam do
kuchni się napić. Chciałam sięgnąć szklankę kiedy , poczułam
na swojej szyi czyjś oddech. Odwróciłam się i spojrzałam w te
jego cudowne błękitne oczy. Chłopak położył rękę na moim
policzku i nagle jego twarz zaczęła się zbliżać. Już po chwili
poczułam jego ciepłe wargi na swoich. Kiedy się od siebie
oderwaliśmy uśmiechnęłam się do niego i szybkim krokiem udałam
się do pokoju. Leżąc już w łóżku uśmiechałam się pod nosem.
W pewnym momencie przypomniało mi się że cały czas miałam
wyłączoną komórkę , więc ją włączyłam i już po chwili na
ekranie widniało że mam 30 nieodebranych połączeń od... Carlosa.
Nie wiem dlaczego
ale pojawiły mi się łzy w oczach.. Co się ze mną dzieje.?
Po jakiś pięciu
minutach mój telefon zaczął dzwonić a na ekranie pojawił się
napis „ Carlos:* <3 Dzwoni „ drżącą
ręką odebrałam telefon i ….
Moje kochane laseczki dziękuje za tyle miłych komentarzy przy
poprzednim rozdziale no i
oczywiście za ponad 3400 wejść. Jesteście THE BEST..!
A i mam do was małe pytanko : Jak byście określiły mnie jednym
słowem.?.. :)
Czekam na komentarze i do następnej..! :*<33333 I przepraszam , że rozdział jest taki krótki , ale no brak czasu :)
niedziela, 30 grudnia 2012
Rozdział 18
-Cześć
Natalko.. - powiedział Paweł(dop.aut. kuzyn Nath , z którym nie widziała się od
lat, gdyż przeprowadził się z rodzicami do Warszawy)
-
Pawełek..? Co ty tutaj robisz..? - powiedziałam zdziwiona , wstając
-
Pff.. no wiesz to tak witasz swojego ulubionego kuzyna..?
- Oj
tam , oj tam no chodź tu.. - powiedziałam przytulając chłopaka , który
oczywiście odwzajemnił
-Przejdziemy
się..? - spytał
-Jasne..
- powiedziałam i poszliśmy
-No
więc opowiadaj jak tam życie w " wielkim mieście"..?
-
Powiem Ci że nawet dobrze.. a jak tobie się życie układa? hmm..? Bo słyszałem ,
że Ci się powodzi.. :D - powiedział i poruszał znacząco brwiami
-Heh..
No tak, jak widać nie da się ukryć... :)
A co cię tu sprowadza..?
- A
co już kuzynki nie mogę odwiedzić? - powiedział i poczochrał mi włosy
-Oj
Pawełek , za dobrze cię znam.. zawsze
masz jakiś interes. No więc..?
- Ok
, przyjechałem tu żeby Ci zaproponować współpracę..
- Co
masz na myśli..?
-
Chciałbym być twoim menagerem, oczywiście jeśli się zgodzisz.
-No
jasne , że się zgodzę się.. ale ty się znasz w ogóle na tym..?
-Pff..
kpisz ze mnie? Oczywiście że tak.. ukończyłem wszystkie potrzebne szkoły.. no i
teraz potrzebuję kogoś takiego jak ty..?
-
Aha.. O a przy okazji może zechciałbyś także menagerem mojej przyjaciółki..?
-
Pewnie , a kim ona jest..?
-
Jest modelką i ma na imię Julia..
-
Dobra zgadzam się.:) To idź się spakuj i jedziemy do mnie..
-
Zaraz, zaraz jak to do ciebie..?
- A
co chciałaś robić karierę w tej
wiosce..? - zapytał sarkastycznie
- No
nie.. ok to choć.. - powiedziałam , wzięłam chłopaka za rękę i pobiegłam do
domu.
Paweł
rzecz jasna pomógł mi się spakować , moja mama oczywiście marudziła że niedawno
przyjechałam a już wyjeżdrzam , a babcia naszykowała różnych przetworów itp.
dla rodziców Pawła. Gdzieś po jakiejś godzinie gotowi wsiadliśmy do samochodu.
-
Czekaj a ta twoja przyjaciółka musiałaby z nami jechać.. - powiedział Paweł
zapalając silnik
-
Masz rację , to jedźmy do niej..
Kilka
minut później byliśmy już na miejscu . Wysiadłam z auta i udałam się do domu
mojej BFF. Weszłam do kuchni gdzie
właśnie Juli mama gotowała obiad.
-Dzień
Dobry Pani jest Julia..?
- O
Dzień Dobry Natalko , tak jest w swoim pokoju. A może ty mi powiesz co tam się
stało w tym Los Angeles...?
-Yyy..
nie rozumiem.. a co się miało stać..?
-Od
waszego przyjazdu Julia nie wychodzi z pokoju , cały czas płacze no i nie chce
mi nic powiedzieć..
- To
ja pójdę do niej może mi coś powie.. - powiedziałam i poszłam do Juli. Weszłam
do pokoju brunetka siedziała na łóżku, była cała zapłakana.
-
Boże , Julka co się stało...? - nic mi nie odpowiedziała , tylko się we mnie
wtuliła
-No..
bo..no bo.. - wydukała w końcu
- No
bo co..? Pokłóciłaś się z Carlosem?
-
Tak.. - powiedziała i zaczęła jeszcze bardziej płakać , potem kiedy się już
trochę uspokojiła opowiedziała mi o tym wszystkim.
- Ale
słuchaj on był jednak pod wpływem alkoholu..
-
Usprawiedliwiasz go..?
- No
nie , ale przecież musicie to między sobą wyjaśnić..
- Nie
, nie chcę mieć z nim już nic wspólnego..!!!
-Ok ,
porozmawiamy o tym później.. a teraz bierz walizki i w drogę..
- A
gdzie jedziemy..?
- Do
Warszawy..!
-Aha..
Zaraz co..?
-
Będziemy robić karierę i mieszkać w Warszawie razem z mojim kuzynem Pawłem ,
który będzie także naszym menagerem.. -
wyjaśniłam , a Julia nic nie mówiąc wstała i wzięła walizki, które stały
jeszcze niewypakowane..
-
Idziesz..? - spytała brunetka stając w drzwiach
-Tak
, idziemy.. mój kuzyn już na nas czeka. - powiedziałam i udałam się do
samochodu a Jula jeszcze poszła poinformować o wszystkim swoją mamę.
- To
jest ta twoja kumpela.? - spytał Paweł , gdy zobaczył Julię
-Tak.
-
Wow.. niezła laska z niej..
-
Julia Ci się podoba..? :)
-
Cicho , bo cię usłyszy ..- powiedział, a Julia wsiadła do auta.
- No
to witaj Warszawo..! - wykrzyczałam , a Paweł odpalił silnik..
Droga
strasznie się dłużyła, no ale czas spędziliśmy na wspominaniu "starych
dobrych czasów" , wygłupianiu się lub śpiewaniu piosenek , tych które
leciały w radiu. Po kilku godzinnej jeździe w końcu dotarliśmy do mieszkania
Pawła.
- Ok
, czujcie się jak u siebie w domu , a ja jadę do rodziców wrócę jutro.. Pa -
powiedział pocałował mnie w policzek , odziwo Julię też.
- To
co robimy..? - spytałam kiedy Paweł już wyszedł
-
Może coś obejrzymy. Zobacz , ma niezłą kolekcję płyt- powiedziała Julia
podchodząc do segmentu , na którym znajdowała się masa płyt. Zaczęła je
przeglądać , ale nic jej nie pasowało, więc podeszłam i wybrałam pierwszy
lepszy film , akurat miałam takie szczęście , że to był Titanic. :)
- Nie
, widziałam go tyle razy.. - marudziła Julia
- Ja
też , ale mimo to go uwielbiam.. - powiedziałam włączając film
Jula
przyniosła jakieś przekąski z kuchni , usiadłyśmy , ja na kanapie a Julka na
fotelu i zaczęłyśmy oglądać film. Nie wiem dlaczego , ale za każdym razem
oglądam go z ciekawością, chodź widziałam go setki razy. Uwielbiam ten moment
kiedy już po zatonięciu Titanica Rose leży na tym drewnie czy czymś tam i
słyszy , że zawróciła jedna szalupa. Zaczyna w tedy budzić Jacka i okazuje sie
że on nie żyje.. Zawsze jak widzę ten
moment to płaczę , no i oczywiście tym razem też tak było... Moją "chwilę
płaczu" przerwał dźwięk mojego telefonu. Dostałam smsa od Kendalla :
" Hej skarbie , co robisz..? :* "
Odpisałam:
" Hej:* Chwilowo płaczę.. "
Już
po chwili na ekranie widniało :" Kendall :* dzwoni " , więc wzięłam telefon i poszłam
do łazienki go odebrać.
-
Halo? - powiedziałam ocierając łzy
-
Nath , co się stało..? - spytał zatroskanym głosem blondyn
-Nic
się nie stało. Oglądałyśmy z Julią Titanica , no i po prostu się rozkleiłam..
Wiem jestem głupia..
-Nie
jesteś głupia..!! Jesteś po prostu wrażliwa..
- Tak
, tak.. no opowiadaj jak tam w trasie..?
- Oh
wspaniale.! Fani są niesamowici , ale smutno mi bez ciebie..
- Oj
, no ja też za tobą tęsknię , ale co zrobić.. A
właśnie , Carlos wam czegoś nie powiedział?
-Nie,
nie odzywa sie do nas , a co?
-
Julia się przyznała , że się pokłócili...
-Serio?
No to muszę z nim poważnie porozmawiać..
- To
życzę powodzenia..
-Ok
muszę kończyć , bo Monia mnie woła na próbę..
-Monika
jest z wami..?
- Tak
, jak się dowiedziała o trasie , zrobiła ojcu taką awanturę ,że nie mógł jej
nie zabrać..
-Hahaha..
dobra idź już bo jeszcze ciebie ochrzani..
-
Tego bym nie chciał.. hahahaha.. Kocham pa..!
- Ja
ciebie też! Pa.
Rozłączyłam
się i wyszłam z łazienki. Poszłam do salonu i zastałam śpiącą Julę , więc
przykryłam ją kocem i sama poszłam w jej ślady..
_____________________________________________________
No więc ten rozdział jest jakiś taki yyy.. nudny.Mówi się trudno.. Ale mniejsza z tym , życzę wam szczęśliwego Nowego Roku.. ! Żeby ten 2013 był lepszy , i żeby spełniły się wszystkie wasze marzenia..!
piątek, 28 grudnia 2012
Jednorazówka
Dzisiaj dla odmiany jednorazóweczka :D
_________________________________________________________________
-Hej!
Julia, obudź się! Szybko…! - powiedziała moja BFF
-Hej!
Ola co się stało? - spytałam zaspana
-Big
Time Rush przyjżdza do Polski! Będzie ich koncert…!
-Co
do POLSKI?
-TAK..!
Zobacz na ich stronie to pisze.
Pośpiesznym
ruchem wzięłam laptopa i wpisałam adres ich strony.. Zamurowało
mnie, myślałam, że Ola mnie wkręca..
-Nie
mogę w to uwierzyć!! A w jakim mieście będą występywać?
-We
Wrocławiu, w sobotę o 20:00 rozpoczyna się koncert.
-Jak
byśmy byli na tym koncercie to nasze marzenie by się spełniło…
-O
Boże..! jak ja się cieszę…!!
Skakałyśmy
jak oszalałe z radości….!!!! Cieszyłyśmy się jak małe
dzieci..!!
-Tylko
jest jeden problem..! - powiedziałam
-Jaki??
-Kto
nas tam zawiezie?
-Musimy
coś wymyślić…Może poproszę brata.?
-Byłoby
wspaniale..
Po
rozmowie z Olą, poszłam do łazienki, ubrałam się w coś
wygodnego i zamówiłam taksówkę… Po chwili byłam już u brata.
-Cześć
Kamil - powiedziałam witając się z bratem i weszłam do jego
mieszkania
-Cześć
Julia
-Mam
do Ciebie sprawę..
-Ale
ja teraz muszę jechać, bo mam dzisiaj rozmowę w sprawie pracy..
-
Ooo..! Nic nie mówiłeś.
-Dzisiaj
dostałem telefon że mam się wstawić do biura. Przepraszam siostra
ale już muszę jechać..
-Proszę
wysłuchaj mnie chociaż przez 5 min.. Plisss.. - powiedziałam i
zrobiłam minę proszącego szczeniaczka
-No
dobrze jaką masz sprawę, ale pośpiesz się???
-Pamiętasz
moją przyjaciółkę Olę..
-A
tak pamiętam.. Taka ładna. Ciemne włosy i te jej śliczne oczy…
-Ej…
Czyżby…. Właśnie chciałeś powiedzieć ,że moja przyjaciółka
Ci się podoba.?
-Dobra,
dobra chciałaś mi coś powiedzieć..
-
No więc razem z nią kochamy zespół Big Time Rush , a rano
dowiedziałam się od Niej, że zagrają we Wrocławiu koncert…
-No
i w czym problem..??
-Chciałabym
Cię poprosić byś nas zawiózł na ten koncert..
-A
kiedy on się odbędzie?
-W
sobotę, o godzinie 20:00, na rynku.
-No
dobrze … Zawiozę was.
-Kochany
jesteś braciszku.. Dziękuję..!
-Teraz
już muszę jechać.
-Dobrze,
nie zatrzymuje Cię już więcej.
-Trzymam
kciuki. Pa - powiedziałam i wyszłam z mieszkania
-Dzięki
przydadzą mi się.. Pa
Po
rozmowie z bratem byłam bardzo szczęśliwa… Nie mogłam się
doczekać kiedy powiem to Oli, więc jak najszybciej jak to było
możliwe wróciłam do domu i pobiegłam do pokoju mojej BFF…
-I
jak Julia, co twój brat powiedział?? Zawiezie nas na koncert??
-Jak
przyjechałam do niego to się bardzo śpieszył, bo jechał na
rozmowę w sprawie pracy, ale udało mi się z nim porozmawiać……
ZGODZIŁ SIĘ…….!!!!! BĘDZIEMY NA KONCERCIE BIG TIME RUSH…!!!!!
-Jak
ja się cieszę…!!!! Nie mogę w to uwierzyć, że będziemy ich
widzieć na żywo…!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Rozmawialiśmy
prawie całą noc. Nie mogłyśmy w to uwierzyć, że w sobotę
zobaczymy ich, a może nawet dostaniemy autografy…. Marzyliśmy
nawet jak by to mogło wyglądać, ja by nas zaprosili na scenę do
siebie…
Next
Day…
Koncert
już jutro, więc pomyślałam, żeby wybrać się na zakupy i kupić
coś sobie ładnego na ten wieczór.. Gdy wstałam rano, szybko
pobiegłam do pokoju Oli by jej to zaproponować…
-Hej
Olka wstawaj już jest południe…
-Hej!
aah… Już wstaję……. - powiedziała brunetka leniwie wstając
z łóżka
-To
ja idę na dół.Zrobić Ci kawę???
-Tak,
może kawa postawi mnie na nogi..
Poszłam
do kuchni i wstawiłam na kawę… Po chwili Ola już zeszła na
dół..
-Masz
jakieś plany na dzisiejszy dzień? - spytałam podając jej kawę
-Nie…
Znając życie będę się nudziła. A dlaczego pytasz??
-Tak
sobie pomyślałam… Może wybierzemy się na jakieś zakupy????
-Dobry
Pomysł…! Nie mam jeszcze kreacji na koncert..
-No
właśnie ja też nie…
-Włączę
tv może coś ciekawego będzie.. - powiedziałam po chwili
-Ok
! Zaraz do Ciebie dołączę tylko dopiję kawę..
Poszłam
do pokoju obok, usiadłam na kanapie i włączyłam telewizję..
Włączyłam program, na którym właśnie leciała piosenka BTR..
Podgłośniłam głośniki i zaczęłam jak wariatka tańczyć i
śpiewać.. Później dołączyła się do mnie również Ola…
Leciała nasza ulubiona piosenka „Windows Down”.... Skakaliśmy
z kanapy na fotel, wygłupialiśmy się przez całą piosenkę..
Potem przekąsiliśmy coś na szybko i taksówką pojechałyśmy do
największej galerii w mieście.. Prawie przez 4 godziny chodziliśmy
po sklepach.., w końcu i ja i moja przyjaciółka kupiliśmy sobie
sukienki na koncert…. Po powrocie do domu przebrałyśmy się w
nasze kreacje, by zobaczyć jak wyglądamy… Miałyśmy prześliczne
sukienki, no i oczywiście szpilki… Po tak świetnie udanym dniu
położyliśmy się spać…
Next
Day
Sobota.
To już dzisiaj, spełnij się nasze marzenie… Za parę godzin
będziemy blisko chłopaków z Big Time Rush. Chyba każda rusherka
marzy o tym by zobaczyć tą zajebistą czwórkę na żywo…
Przyjezdzają do Polski pierwszy raz, na pewno będzie tłum fanek,
a może nawet fanów tego zespołu.. Osobiście najbardziej mi się
podoba Carlos, moim zdaniem jest słodki.. Bardzo chciałabym mieć
takiego chłopaka… Ale czy to możliwe..? Na pewno nie, on pewnie
nawet na mnie nie spojrzy…No ale zobaczymy co się wydarzy dalej…
Pobiegłam
do pokoju Oli, by ją obudzić..
-Ola
wstawaj!!
-Już
wstaję!! Nie mogę się doczekać koncertu…!!
-Ja
też..! Pomyśleć, że o 20:00 będziemy już się bawić na
koncercie..
-Nom..
To będzie moja najlepsza impreza na jakiej byłam.. Tak przeczuwam..
-
Ja też tak myślę.. Na pewno będziemy się super bawić…
-
Przy ich piosenkach nie idzie inaczej, na pewno będziemy wrzeszczeć,
skakać, no i oczywiście śpiewać….
-
Ja jak ich zobaczę to chyba ze szczęścia zawału dostanę…
hahaha…!!!
-
haha…! Kendal Cię uratuje…. - powiedziałam szturchając
brunetkę w ramię
-No
dobrze koniec tych żartów… Zadzwonię do Kamila i zapytam się
czy dostał pracę…
-
Ok.. I potwierdz czy na pewno nas zawiezie…
Rozmowa
telefoniczna*
-Halo!
Cześć Kamil
-Cześć
Julia.. Już kupiłyście sobie sukienki???
-Tak,
wczoraj byliśmy na zakupach w największej galerii w mieście..
-Ooo…
Czyli udane zakupy..?
-Tak
udane, chdziliśmy chyba z 4 godziny po sklepach ale było warto..
Mamy świetne sukienki i szpilki..
-No
to się ciesze…
-A
jak tam dostałeś pracę?
-Tak
od razu powiedzieli mi, że mnie przyjmują. Nie musiałem czekać na
telefon od biura.
-No
to fajnie!
-Zawieziesz
nas tak?
-Tak!
A o której mam u Was być?
-No
tak o 16:00, bo długa droga przed nami i musimy być z Olą
pierwsze na rynku.
-Ok
no to szykujcie się … Na razie
-Pa
-Powiedziałam
mu że ma po nas przyjechać o 16:00, musimy przecież mieć czas na
uszykowanie się…. No i musimy być pierwsze na koncercie… -
powiedziałam i razem z Olką poszłyśmy na śniadanie
Po
zjedzeniu kanapek pojechaliśmy do pobliskiego salonu urody.. Tam
fryzjerka dobrała nam fryzury odpowiednie na tą okazję, zrobiła
makijaż i paznokcie.. Pojechaliśmy do domu by ubrać się w
wcześniej kupione sukienki i szpilki.. Zbliżała się już 16:00,
usłyszałam dzwonek do drzwi, to był mój brat.
-Cześć
dziewczyny..! Gotowe już do wyjazdu?
-Tak,
tak poczekaj tylko zawołam Olę.
-Ola
przyjechał już mój brat!!!
-Już
schodzę..
-
Jak wy ślicznie wyglądacie.. - powiedział mój brat , śliniąc
się na widok Olki
-Dzięki
Wsiedliśmy
do samochodu i ruszyliśmy w drogę.. Byłyśmy tak podekscytowane,
że ciągle, całą drogę gadałyśmy tylko o tych czterech
chłopakach z Big Time Rush… Nagle nasze auto zatrzymało się..
-Kamil
co jest?, co się stało ? Dlaczego stoimy?
-
Obawiam się, że nie mam w kole powietrza.
-
Co? Jak my teraz dojedziemy?
-
Spokojnie.! Zaraz wyjdę i zobaczę co się da zrobić.. - powiedział
i wyszedł
-
To jednak koło się przebiło, ale zaraz zmienię bo mam zapasowe…
To tylko chwilę nam zajmie..
-
No dobrze ok, poczekamy.
Po
20 minutach, mój brat zmienił koło na zapasowe.. Póżniej tylko
zatrzymaliśmy się jeszcze na stacji, a po tem już tylko prosto do
Wrocławia. Minęła jeszcze godzina i byliśmy już na miejscu.
Tłumy już się zbierały. Akurat ustawiali sprzęt na scenie.
Porzegnaliśmy się z Kamilem i poszliśmy w stronę sceny. Było już
trochę ludzi ale przepchałyśmy się blisko sceny. Nagle serce
zaczęło mi bić mocniej, zza kulis sceny wyłonili się chłopacy z
BTR… Wszyscy zaczęli wrzeszczeć , skakać, klaskać na ich
powitanie.. Ja z moją przyjaciółką także skakaliśmy ze
szczęścia. Pierwszy raz zobaczyliśmy na żywo tą ekipę. Nasze
upragnione marzenie w końcu spełniło się. Nie idzie opisać tej
naszej radości słowami. Żeby to poczuć trzeba tam po prostu
być.. Najpierw chłopacy przywitali się z publicznością.. Na sam
początek koncertu: Carlos, Logan, Kendal i James zaśpiewali naszą
ulubioną piosenkę „WINDOWS DOWN”. Puzniej jeszcze kolejne fajne
piosenki ich zespołu. Nadszedł czas na „Worldwide”. Polegało
to na tym, że każdy chłopak z BTR wybierał z pośród widowni
jakąś dziewczynę, zapraszał ją na scenę do siebie. Chłopacy
zaczęli rozglądać się po wrzeszczącymi dziewczynami. Logan
wybrał sobie dziewczynę wysoką, o blond włosach, James wybrał
sobie brunetkę, Kendal spojrzał w naszą stronę i wybrał moją
przyjaciółkę, jak ja jej zazdrościłam chciałabym tam się
znaleźć, ona miała szczęście. Nadeszła kolej na Carlosa,
błądził oczyma po widowni, przechodził akurat koło mnie
straciłam już nadzieję, że mnie wybierze… Bardzo smutno mi się
zrobiło, tak bardzo chciałbym znaleźć się na scenie obok
Carloska… Nagle spojrzał się na mnie, te jego słodkie oczka na
mnie spojrzały, nie mogłam w to uwierzyć. Serce zaczęło mi tak
bić, miałam wrażenie, że zaraz mi wyleci.. Podał mi swoją rekę
i zaprosił na scenę.. Nigdy bym w to nie uwierzyła, że tak się
stanie.. Kiedy wziął mnie za rękę, miałam nogi jak z waty.
Zaśpiewali dla nas , to była jedna z najromantyczniejszych piosenek
ich zespołu. W trakcie jej trwania chłopcy trzymali nas za dłonie
i śpiewali odwróceni do nas przodem, tak jakby słowa piosenki
miały do nas trafić. Było cudownie ja i moja przyjaciółka
tuliliśmy się do chłopaków… Czułam się jak w siódmym
niebie…Po zakończeniu koncertu dostaliśmy wejściówki dla Vipów.
Udałyśmy się za kulisy do chłopaków z Big Time Rush. Tam już
były dziewczyny Logana i Jamesa. Przedstawiłyśmy się. Wzięliśmy
autografy od gwiazd, robiliśmy sobie z nimi zdjęcia. Z racji tego,
że była zima , Carlos i Kendal zaprosili nas na lodowisko.
Kompletnie nie umiałam jeździć na łyżwach, ale zgodziłam się,
bo chciałam dużej pobyć z Carlosem, by lepiej go poznać. Ola
bardzo dobrze umiała jeździć na łyżwach, bo chodziła w zeszłym
roku na kursy łyżwiarskie. Pojechaliśmy na lodowisko. Przebraliśmy
się w łyżwy i ruszyliśmy w stronę lodu. Później okazało się że
Kendal nie umie jeździć na łyżwach. Ola ciągle musiała go
trzymać by się nie przewrócił. Dzięki temu bardzo się do siebie
zbliżyli. Ola trzymała go za rękę, a Kendall przytulał się do
niej. Ja jeździłam jak jakaś łamaga, Carlos umiał świetnie. W
pewnej chwili nogi mi się poplątały i upadłam na Carlosa. To
było dziwne leżałam na nim i patrzyliśmy sobie w oczy.. Nagle
brunet dał mi causa w policzek, a po pewnej chwili zaczął się
śmiać….
-Dlaczego
się śmiejesz? - spytałam oburzona
-Upadłaś
na mnie i nie mogę wstać. - powiedział nadal się śmiejąc
-Przepraszam
…. - powiedziałam i wstałam z chłopaka
-Ty
nie umiesz jeździć ?
-
Nie ale nie chciałam tego mówić wcześniej, bo chciałam Cię
lepiej poznać.
-
Aaaaaaaaa… no to Cię usprawiedliwia.
-
Chodzmy już, zrobiło się późno ….
-No
dobrze..
Poszliśmy
po Olę i Kendala i udaliśmy się do samochodu…
-Gdzie
mamy was odwieźć? - spytał blondyn
-
Do hotelu, który znajduje się na ulicy Orła Białego w centrum
miasta.
Po
chwili byliśmy już przed hotelem.
-To
już tutaj..
-Dziękujemy
wam. To był najfajniejszy dzień, bo mogłyśmy was poznać.
-Poczekajcie…
Miały byście ochotę wybrać się jutro z nami do jakiegoś klubu?
-
No dobrze czemu nie..
-Przyjedziemy
po was o 20:00.. Pasuje wam?
-Tak
-No
to do jutra.!
Pożegnaliśmy
się z chłopakami i weszliśmy do hotelu.. Zamówiliśmy pokój i
poszliśmy do niego… Był bardzo piękny.. Był koloru fioletowego,
na środku stała kanapa i dwa fotele, na ścianie wisiał wielki
telewizor, w łazience była jacuzzi….. Rozpakowałyśmy swoje
rzeczy i poszliśmy spać, bo było już bardzo późno. A jutrzejszy
dzień zapowiadał się bardzo fajnie… Spędzimy go z chłopakami,
i na dodatek najprzystojniejszymi na świecie.
-
Ola obudz się za chwilę będzie śniadanie na dole w restauracji..
-
Dobrze już wstaję.
Zeszliśmy
na dół, zjedliśmy śniadanie ubrałyśmy się w coś luźnego i
poszliśmy na miasto.. Chodziliśmy po sklepach, następnie poszliśmy
do restauracji na lunch i udaliśmy się do pokoju. Ola poszła się
kąpać, a ja wzięłam swojego laptopa i na blogu napisałam o
spotkaniu z zespołem Big Time Rush… Pod spodem za jakieś 20 min.
Były już komentarze… Rusherki bardzo nam zazdrościły… Gdy
Ola się wykąpała poszliśmy się szykować, gdyż za godzinę
mieli po nas przyjechać chłopaki. Uszykowaliśmy się, zrobiliśmy
makijaż, przez okno Ola zauważyła, że chłopaki już na nas
czekają..
Poszliśmy
do nich, przywitaliśmy się z nimi i pojechaliśmy do klubu. Na
imprezie było super, tańczyliśmy ze sobą cały wieczór..
Trzymaliśmy się za ręce i patrzyliśmy głęboko w oczy… Kendal
z Olą cały czas przytulali się do siebie…W pewnej chwili Carlos
szepnął mi na ucho byśmy wyszli na zewnątrz. Usiedliśmy na ławce
i zaczęliśmy rozmawiać najpierw o zespole Big Time Rush .Powiedział
mi też o swoich nie udanych związkach, wzruszyło mnie to, bo taki
przystojny i inteligentny chłopak tak dużo razy był upokorzony
przez dziewczyny… Nie miałam pojęcia, że to może spotkać
takiego gościa, ale teraz wiem, że to możliwe.. Rozmawialiśmy ze
3 godziny ..
-
Julka..? - spytał po chwili milczenia
-
Tak.
-
Od samego początku mi się spodobałaś , już wtedy na koncercie
wiedziałem że jesteś wyjątkowa , ale kiedy na lodowisku upadliśmy
i spojżeliśmy sobie w oczy to poczułem że czuję do ciebie coś
więcej niż tylko przyjaźń.. - powiedział trzymając rękę na
moim policzku
-
Yyy.. ja.. nie wiem co powiedzieć.. - powiedziałam trochę
zaszokowana
-
Może to dziwnie zabrzmi , bo znamy się od niedawna , ale chciałabyś
zostać moją dziewczyną..? - spytał czekając na moją reakcję
jednak ja nic nie odpowiedziałam tylko go pocałowałam.
-
Czyli to ma znaczyć,że tak..? - spytał
-
Tak , jak najbardziej ... - powiedziałam i ponownie złączyliśmy
się w pocałunku... Tego dnia nie zapomnę chyba do końca życia..!
*****
Perspektywa Oli ******
Chłopaki
zaproponowali wypad na lodowisko. Było wspaniale! Ja umiałam
jeździć , ale Kendall niezabardzo.. Ciągle się wywracał , co
wywoływało u mnie niekontrolowany śmiech.
Za
którymś razem jego przewrotu powiedziałam podając mu rękę :
-
Chodź Ci pomogę , bo jeszcze coś sobie zrobisz..
-
Nie , no dzięki poradzę sobie.. - powiedział wstając.. Jak ja
lubię takich nieśmiałych chłopaków..!! :D
-Oj
tam , oj tam no chodź nie gryzę... :D - powiedziałam poruszając
brwiami , na co on tylko się zaśmiał. Więc podeszłam do niego ,
stanęłam do niego tyłem , położyłam jego ręce na mojej talii i
powoli zaczęłam jechać , a Kends bardziej się do mnie
przybliżył.. Nie powiem że strasznie mi się to podobało , ba
marzyłam o takiej chwili.! Kątem oka zauważyłam że Julia też
się nieźle bawi z Carlitem. Potem Kendall i Carlos zawieźli nas do
Hotelu i zasnęłyśmy czekając na jutrzejszy dzień. Następnego
dnia od rana poszłyśmy sobie na miasto do sklepów , fryziera itp.
Po powrocie do domu przebrałyśmy się i kiedy chłopacy po nas
przyjechali , pojechaliśmy na imprezę . Latynos od razu porwał
Julię do tańca natomiast my usiadliśmy do stolika. Kendall był
jakiś taki zdenerwowany więc spytałam :
-
Kendall stało się coś..?
-
Co.? A nie.. , ale przepraszam cię na chwilkę.. - powiedział i
pobiegł do Jamesa który bawił się z jakąś laską. James coś
mu mówił i pokazywał ręką na mnie , nie dało sie tego nie
zaówarzyć , jednak udawałam że tego nie widzę . Po chwili
blondyn już był przy mnie , wziął mnie za rękę i pociągnął
na parkiet. Nic nie mówiąc zaczęliśmy tańczyć , najpierw do
jakiejś szybkiej piosenki , lecz potem w głośnikach rozbrzmiała
wolna piosenka. Chłopak położył ręce na mojej talii, ja
natomiast splotłam je na jego szyji. Kendall cały czas błądził
gdzieś wzrokiem po sali , unikał mojego wzroku.. Więc ręką
skierowałam jego głowę w moją stronę , tak aby nasze spojżenia
się spotkały. Kiedy spojżał mi w oczy uśmiechnęłam się do
niego , a on odwzajemnił. Nadal nic nie mówiąc po prostu
przytuliłam się do niego. On też nieśmiało , ale jednak
odwzajemnił. Kiedy się od siebie oderwaliśmy spojżeliśmy sobie
głęboko w oczy i jego twarz zaczęła się powoli , już pochwili
czułam jego wargi na swojich... Myślałam że zaraz zemdleję..
-
Olka, słuchaj wiem że jestem nieśmiały , no ale wkońcu muszę to
przezwyciężyć więc ja sie... no ... zakochałem się w tobie.. -
powiedział , kiedy się od siebie odklejiliśmy
-
Ja w tobie też..
-
Serio? Naprawdę.. ? Nawet nie wiesz jak się cieszę - powiedział
i obrucił nas wokół własnej osi. - To chciałabyś zostać moją
dziewczyną ?
-
Oczywiscie.. O niczym innym nie marzę.. :) - powiedziałam i znowu
się pocałowaliśmy
I
tak właśnie zostałyśmy dziewczynami chłopaków z Big Time Rush.
A jak będzie wyglądać nasza przyszłość..? Sama tego nie wiem ,
ale jsetem pewna że nasza miłość będzie trwać nadal.. aż na
wieki , wieków..
___________________________________________________________________
Hej
moje kochane Rusherki..! No więc to jest jednorazówka mojej BFF
Agnieszki <3 .
Ja
jestem tylko pomysłodawczynią, no i jeszcze napisałam końcówkę
, ale jednorazówka po całości jest Agi. Mi się strasznie podoba ,
myślę że nie spieprzyłam Ci jej.. no i to na tyle czekamy na wasze
komentarze.. ! Pozdrawiam Aśka :*
Subskrybuj:
Posty (Atom)