środa, 12 grudnia 2012

Rozdział 16


Nath

Byłam w łazience i robiłam sobie makijaż , bo Kendall napisał że mam być gotowa. Ciekawa jestem co on szykuje.. Nagle do łazienki wpadła Monika i powiedziała
-Nath.. yyy.. musisz to zobaczyć..
-Co ..?
-No chodź … - pociągła mnie i zaprowadziła do naszego pokoju
-No i co ja mam zobaczyć..? - powiedziałam zdziwiona bo nic specjalnego nie przykuło mojej uwagi..
-Zaraz zobaczysz.. - powiedziała i zamknęła drzwi do pokoju
-Monika..!! To nie jest śmieszne wypuść mnie..!!
-No proszę jestem umówiona z Kendallem..

Byłam tak strasznie wściekła, co ona do cholery wyprawia. Zrezygnowana usiadłam na łóżku i nagle usłyszałam jakąś znajomą melodię. Podeszłam do okna balkonowego i odsłoniłam firankę.
O matulku Kendall tańczył z chłopakami tak jak w teledysku Ollyego Mursa. Otworzyłam okno balkonowe i wyszłam na zewnątrz. Blondyn wszedł na dźwig (dop.aut. Tak jak w tym odcinku , w którym szedł na studniówkę z Jo. ) i podjechał pod balkon , śpiewając :
„I just wanna, oh baby,
I just want you to dance with me tonight,
So come on, oh baby,
I just want you to dance with me tonight. „
Byłam taka szczęśliwa , mimowolnie oczy mi się zaszkliły. Chłopak podał mi rękę , oczywiście podałam mu swoją rękę i weszłam tam do niego. Zaczęliśmy tańczyć i już po chwili poczułam że moje policzki robią się mokre. Blondyn się uśmiechnął i obtarł moje łzy. Zaczęliśmy się całować a dźwig zaczął zjeżdżać w dół. Kiedy się do siebie oderwaliśmy powiedziałam :
-Dziękuje , jeszcze nikt dla mnie nigdy tak się starał..
-W końcu nasza pierwsza randka musi być wyjątkowa.
-Kocham Cię..!
-Ja ciebie też..!
Potem poszliśmy na romantyczną kolację. Było idealnie. Nigdy nie wymarzyła bym sobie lepszej randki no i lepszego chłopaka :D

Next day

Julia
Dzisiaj jestem umówiona z Carlosem. Jedziemy do jego rodziców , podobno bardzo chcą mnie poznać. Od rana chodzę cała zdenerwowana , bo nie wiem czy jego rodzice mnie zaakceptują.
Byłam już gotowa i czekałam tylko na mojego chłopaka. Usłyszałam samochód więc wzięłam torebkę i wyszłam na zewnątrz. Wsiadłam do auta i powiedziałam
-Hej..!
-Cześć skarbie..! - odpowiedział chłopak i mnie pocałował – To jak jedziemy?
-Jasne. - Po jakiś 30 minutach byliśmy już na miejscu.
-Gotowa..?
-Nie.. -
-Nie martw się na pewno cię pokochają.. Chodź idziemy.
Wyszliśmy z auta i udaliśmy się do domu rodzinnego Carlosa. Chłopak zadzwonił dzwonkiem , a ja byłam tak zestresowana że nie rozumiałam co on do mnie mówi. Nagle drzwi otworzyła kobieta
w statecznym wieku.
-Carlos mój syneczku jak ja się za tobą stęskniłam..!- powiedziała Pani Pena i przytuliła latynosa
-Dzień Dobry – powiedziałam
-Dzień Dobry..! Wejdźcie do środka. - powiedziała kobieta a my zrobiliśmy tak jak powiedziała . Weszliśmy do salonu gdzie na kanapie siedziało dwóch męszczyzn.
-Julka, to jest mój ojciec , a to mój brat Javi .
-Dzień Dobry , Cześć.. - powiedziałam
-Chodźcie, obiad gotowy.
Zasiadliśmy do stołu i zaczęliśmy jeść. Nawet nie było tak źle. Rozmawiałam sobie z nimi tak normalnie . Czułam się jak by byli moją rodziną. Javi to fajny chłopak jest strasznie podobny do Carlosa , chociaż on i Carlos tak nie uważają. Po skończonym posiłku posiedzieliśmy trochę , a potem pożegnaliśmy się z wszystkimi i udaliśmy się do auta. Następnie pojechaliśmy do wesołego miasteczka , do którego Carito chodził jak był dzieckiem. Bawiliśmy się tam genialnie. Byliśmy chyba na każdej możliwej karuzeli czy rollercoasterze. Było by jeszcze lepiej , gdyby Carlos nie pił. Wypił chyba z 5 piw. Staliśmy akurat w kolejce na kolejkę górską , kiedy podeszła do nas jakaś brunetka.
-Carlos to ty..? Jak ja cię dawno nie widziałam.! - powiedziała i przytuliła się do chłopaka
-Yyy.. kto to jest..? - spytałam już lekko wkurzona
-To jest Sam , moja była.. - powiedział latynos .
Potem cały czas rozmawiali i wspominali „stare dobre czasy” , jak to kiedyś byli razem. W ogóle nie zwracali na mnie uwagi.
-Wiesz co , ja już nie mam ochoty na tą kolejkę.. - powiedziałam
-O , to jak chcesz to mogę jechać z tobą Carlos.
-No w sumie czemu nie .. to ja zaraz przyjdę kochanie.. - powiedział i razem z tą Sam wsiedli do kolejki. Byłam na niego taka zła , że się zgodził. Stanęłam sobie pod drzewem i czekałam na chłopaka. Spojrzałam w ich stronę i normalnie mnie zatkało . Mój chłopak całował się z tą zołzą..!!! Łzy zaczęły mi płynąć strumieniami. W tym momencie miałam wszystkiego dość. Zamówiłam taksówkę i udałam się do domu. Przed wejściem do domu uspokoiłam się , obtarłam łzy i udałam się do pokoju. Posiedziałam w pokoju , nie płakałam przemyślałam to i owo i doszłam do wniosku że muszę pogadać z Nath. Weszłam do jej pokoju a ona oczywiście miziała się z Kendsem. Nawet nie zwrócili na mnie uwagi.
-Nath, możemy pogadać..?
-Zaraz … momencik..... - powiedziała nie dorywając się od blondyna
-Nath..!
-No.... chwila....
-CHCĘ WRÓCIĆ DO POLSKI...!!! - wykrzyczałam po polsku




__________________________________________________________
Rozdział ze specjalną dedykacją dla moich kochanych przyjaciółek MONIKI i AGNIESZKI..!

No także rozdział pojawił się dzisiaj gdyż jestem chora i nie poszłam do szkoły.
Aha i jeszcze jedno moje przyjaciółki tz. Monika ,Aga i Nina nie każą mi usunąć bloga , a wy będziecie tak dobre i mi pozwolicie...? Pozdrawiam :)

niedziela, 9 grudnia 2012

Rozdział 15


 Nath

Imprezka była genialna.! Jak to każde party u chłopaków. Chłopaki nieźle sobie popili. James i Carlos odlecieli już przed 12 , a my z Monią nadal musiałyśmy użerać się z Loganem i Kendallem
-„Yes, I may meet a million pretty girls that know my name
But don't you worry Cause you have my heart „ - cały czas śpiewał Logan
-Logi zatkaj mordę czekoladą..- powiedziała zdenerwowana Monia
-Nie.. mamy czekolady – wybełkotał Logan
-Ok dość tego choć idziemy spać.. - powiedziała dziewczyna i wzięła chłopaka za rękę i udali się do pokoju..
-No i zostaliśmy sami. To co robimy..?-spytał Kends przytulając się do mnie
-Ty idziesz spać a my z dziewczynami musimy posprzątać ten bałagan chodź zaprowadzę cię.. powiedziałam i zaprowadziłam chłopaka do pokoju. Położył się i chciałam odejść ale ten pociągnął mnie za rękę i w wyniku tego przewróciłam się i leżałam na nim..
-Kenduś puść mnie ..
-Nie bo mi uciekniesz..
-Hahaha nie martw się nie ucieknę Ci , a teraz już śpij ok.?
-Ok ale daj buzi na dobranoc .. - powiedział i zrobił minę szczeniaczka
-Ok – zrezygnowana dałam mu całusa i zeszłam na dół , gdzie dziewczyny zaczynały już sprzątać.. Więc wzięłam worek i zaczęłam zbierać porozrzucane po salonie butelki, kubeczki plastikowe itp. Zauważyłam że Monika przez cały czas była jakaś smutna? Nieobecna..? więc spytałam :
-Moniśu.. co jest nie podobała Ci się impreza..?
-Nie , nie o to chodzi ..
-Więc co jest..?
-No więc musimy wrócić do domu.. to znaczy do mnie do domu bo mój ojciec się wkurzył że od tygodnia siedzimy u chłopaków i nie dajemy znaków życia i jutro , czyli dzisiaj ma wolne i chciałby spędzić trochę czasu z nami , bo wiecie nie często ma okazję być w domu .. A że on płacił wam za te bilety do L. A to jak to on powiedział „ czuje się za was odpowiedzialny”..
-I tym się tak przejmujesz..? Przecież chłopakom nic się nie stanie jak nas nie będzie dzień czy dwa.. powiedziałam
-Tak Nath ma rację .. - powiedziała Julia
-Jak się ciesze że rozumiecie , no to chodźmy po swoje rzeczy i możemy spadać. Mamy sprawę ułatwioną bo chłopaki śpią więc nie będą o nic pytać.. - powiedziała moja BFF i wszystkie oczywiście oprócz Vic która już dawno spała , udałyśmy się wziąć swoje kilka rzeczy . Po cichutku weszłam do pokoju mojego chłopaka i wzięłam swoją torebkę. Potem wyszłam i z dziewczynami po cichu wyszłyśmy z domu. Po 15 minutach byłyśmy już na miejscu. Z racji tego że było grubo po 1 w nocy od razu poszłyśmy spać.

Next day..

Rano obudził mnie dzwonek mojego telefonu..
-Halo.. - powiedziałam lekko zachrypniętym głosem
-Gdzie wy jesteście ..?!!- wykrzyczał Kend
-Po pierwsze nie krzycz tak , a po drugie a co stęskniliście się za nami..? - powiedziałam siadając , kątem oka zauważyłam że Monika jeszcze śpi
-To nie jest śmieszne.! Wyszłyście sobie i nie odbieracie od nas telefonów...i tak stęskniłem się rano nie miałem się do kogo przytulić
-Oj Kendall nie ma mnie parę godzin a ty już się stęskniłeś..? Będziecie musieli trochę potęsknić bo nie będzie nas dzień lub dwa..
-Co..? Ale dlaczego..?
-Moni ojciec chce z nami spędzić trochę czasu , sam wiesz jak on ciężko pracuje..
-No tak .. no trudno ale może chociaż się spotkamy..?
-Zapraszasz mnie na randkę..?
-Yhm. Nigdy nie byliśmy na żadnej więc ..
-Ok o której..?
-Niespodzianka..
-Ok muszę kończyć Kocham Cię ..
-Ja ciebie też Buziaki ..

Zakończyłam rozmowę i w tym momencie do pokoju weszła Julia
-Hej do ciebie też dzwonili..?
-Hej , tak szybko się zorientowali .. :)
-Tak mają zapłon..
-Hej , idziemy na śniadanie? - powiedziała Monia wstając
-Tak – odpowiedziałyśmy z Julką

Weszłyśmy do kuchni a tam Moni mama przygotowywała śniadanie a jej tata siedział przy stole i czytał gazetę.
-Dzień Dobry.. - powiedziałyśmy chórem i zasiadłyśmy do stołu
-Dzień Dobry , to jak dziewczynki co robimy dziś bo mam pewien pomysł.. - powiedział pan Marcin
-Już się zaczyna .. - powiedziała Monia i ugryzła kanapkę
-Więc może wybierzemy się na ryby..?
-Tato , proszę nawet jak są dziewczyny nie możesz odpuścić..?
-Monika , tata organizuje nam wypad nad jezioro a ty jeszcze marudzisz.. - powiedziała Moniki mama  
-Dobra , uznajmy że tego nie powiedziałam
-To idzcie się przebrać i jedziemy..
Po zjedzonym śniadaniu poszłyśmy się przebrać.

Monia
Byłam tak strasznie zła na ojca że robi mi siarę przy dziewczynach. Przebrałyśmy się i poszłyśmy do samochodu. Ojciec z matką całą drogę śpiewali jakieś debilne piosenki a ja po prostu nie mogąc ich słuchać szperałam po telefonie , kiedy dostałam smsa od Logana:
„ Wszystko wiem , ale jest mi przykro że nic nie powiedziałaś..” odpisałam:
„Przepraszam , po prostu wiesz.. było mi wstyd że ty jesteś samodzielny a ja jeszcze tatusia muszę słychać..”
„Rozumiem .. kiedy się spotkamy..? TĘNSKNIĘ..! „
„Ja też tęsknię ale cały weekend muszę być w domu.. ale przyjdź do mnie później bo teraz jedziemy na ryby..”
„Ok napisz jak wrócisz. Baw się dobrze..”
„Postaram się .. :) „
Wyłączyłam telefon i w tym momencie samochód się zatrzymał.Wysiadliśmy zabraliśmy wszystkie potrzebne rzeczy i wsiedliśmy do łódki. Nawet nie było tak źle . Było całkiem zabawnie jak mój tata wpadł do wody. I tak kilka razy i za każdym razem powtarzał że on jest świetny w te klocki i że to jego wpadnięcie do wody było zaplanowane. Później mój ojciec rozpalił ognisko przy którym grał na gitarze. Julia ciągle pisała z Carloskiem a Nath siedziała na you tube.
-Co oglądasz..?
-Ollyego Mursa , koleś jest genialny.. ! Zobacz ten teledysk. Jak ja bym chciała żeby też mi tak ktoś zaśpiewał.. - powiedziała Nath . Była to piosenka „Dance with me tonight „
-Miała rację świetny teledysk a koleś naprawdę ma talent.Oglądałam to kiedy dostałam znowu sms od Logana :
„Kendall szykuje dla Nath niespodziankę! Jakieś pomysły..? :*”
„Olly Murs - „Dance with me tonight..” Niech sobie obejrzy powinno mu coś przyjść do głowy.. heh”

Posiedzieliśmy tak jeszcze półgodziny aż nie zrobiło się ciemno. W domu od razu poszłam się wykąpać. Gdy już się wykąpałam poszłam do pokoju w którym zastałam mojego chłopaka..
-Hej kotek.. - powiedział chłopak i mnie pocałował
-No hej..
-Gdzie Nath..?
-Yyy.. jest w łazience .. a co..?
-Musimy ją no nie wiem zamknąć w tym pokoju bo tylko ty masz balkon..
-Ooo.. czyli jednak podobał mu się mój pomysł ..?
-Nom..
-Ok to idę po Nath.. jak powiedziałam tak też zrobiłam wpadłam do łazienki jak torpeda , Nath akurat się malowała .
-Nath.. yyy.. musisz to zobaczyć..
- Co ..?
-No chodź … - pociągłam dziewczynę za rękę i zaprowadziłam do naszego pokoju
-No i co ja mam zobaczyć..?
-Zaraz zobaczysz.. - powiedziałam i zamknęłam drzwi do pokoju
-Monika..!! To nie jest śmieszne wypuść mnie..!! - krzyczała Nathalia
Pobiegłam do Juli powiedziałam jej co się szykuje i pobiegłyśmy na dwór i czekałyśmy na dalszy rozwój akcji...    
__________________________________________________________
I jak się podoba..? Buziaczki kochane:*

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Rozdział 14

No więc na początku chciałam podziękować za ponad 2000 wejść i 100 komentarzy jesteście wspaniali..!!
_________________________________________________________________

  JULIA

Impreza była niesamowita , cały wieczór przetańczyłam. Do domu wróciłam ok. 4 nad ranem , lecz długo sobie nie pospałam bo obudziłam się gdzieś o 7 i strasznie chciało mi się pić- no tak nie ma to jak kac od rana. :) Zeszłam na dół i udałam się do kuchni. A tam zastałam naszą zakochaną parę. Nath siedziała na blacie , Kendall stał przed nią i się całowali. Opałam się o futrynę i patrzyłam sobie na nich tak słodko wyglądali. Jednakże że byłam spragniona musiałam przerwać im tą „piękną” chwilę.
-Przepraszam że przerywam ale chce mi się pić..- od razu zareagowali , odkleili się od siebie i usiedli do stołu. Wzięłam sobie butelkę wody i dosiadłam się do wcześniej wspomnianej dwójki. Jacyś tacy wydawali się szczęśliwi , zadowoleni , uśmiechali się do siebie. Panowała między nami niezręczna cisza. Więc ją przerwałam i spytałam :
-Hej , co dzisiaj za dzień?
-Chyba 16 lipca.. - powiedział niepewnie Kends
-16 lipca ..? - wykrzyczała Nath
-Dlaczego to tak cię dziwi..? - spytałam
-No bo dzisiaj są urodziny Jamesa i Moniki ..
- No to musimy zrobić jakieś party.!!! - powiedział szczęśliwy Kend
-Ok chodźmy obudzić resztę oprucz naszych Jubilatów. - powiedziałam i razem z Nath i Kendallem udaliśmy się na górę. Nath poszła obudzić Vic , Kendall Logana a ja mojego chłopaka.
Weszłam do pokoju i energicznym ruchem ściągnęłam latynosowi kołdrę, lecz to nic nie poskutkowało. Więc podeszłam do Carlita i szepnęłam mu na ucho:
-Carlos naleśniki..!
-Co? Gdzie? - pytał wystraszony
-Szybko ubieraj się i idziemy na dół, musimy coś obgadać. - powiedziałam śmiejąc się
Po jakiś 5 minutach zeszliśmy razem do kuchni gdzie reszta przyjaciół już na nas czekała.
-No więc o co chodzi..? - spytał zdezorientowany szatyn
-Słuchajcie są dzisiaj urodziny Jamesa i Moniki , więc musimy zrobić dla nich przyjęcie niespodziankę – wyjaśnił Kendall.
Usiedliśmy do stołu i zaczęliśmy rozmyślać nad niespodzianką dla jubilatów
-A może , wypożyczymy FURGONETKĘ i „ porwiemy ich”. - zaproponował Carlos
-Dobry pomysł skarbie ale jak ty to sobie wyobrażasz
-Plan jest taki : zabierzemy im kluczyki od samochodów i wyślemy ich do sklepu po hmm... np. karmę dla Sydney ( piesek Carlosa) . Ten sklep znajduje się na obrzeżach L.A. Więc będą musieli iść piechotą i trochę im to zajmie w tym samym czasie wy udekorujecie dom a Vic zaprosisz gości. - tym razem wyjaśnił Carlos i w tym momencie do kuchni weszli jubilaci
-Hej a wy co tu tak dyskutujecie..? - spytał James
-A bo wiesz ja muszę iść z Sydney do weterynarza a właśnie karma się jej skończyła i nikt nie chce mnie wyręczyć... Więc co stary będziesz tak dobrym kumplem? - Carlos
-Eee.. no jasne Victoria idziesz ze mną
-Wiesz kotek ja nie mogę muszę jechać na plan … ale Monika z chęcią z tobą pójdzie..
-Ja..? Dlaczego ja..? - bulwersowała się Monia
-Moniś proszę idź z nim jeszcze po drodze jakaś mi go poderwie :)
-No ok
Dopiero po jakiś 30 minutach wyszli z domu a przed tym szukali kluczyków których oczywiście nie znaleźli. Zrezygnowani w końcu ruszyli do tego sklepu a my zaczęliśmy dekorować salon. Carlos z Loganem bawili się w porywaczy. Po godzinie wszystko było gotowe goście zaczęli się schodzić i czekaliśmy na telefon od chłopaków.

Monia

No myślałam że zabiję Vic wkręciła mnie żebym poszła z Jamesem mało tego ten cholerny sklep znajdował się na obrzeżach L.A. No po prostu zajebiście. !! Nie mam pojęcia jak długo tam szliśmy, bo oczywiście James zgubił kluczyki do samochodu. Kupiliśmy tą karmę i wracaliśmy do domu cały czas miałam uczucie że ktoś nas śledzi. W pewnym momencie podjechał jakiś czarny samochód z którego wysiedli dwaj męszczyźni ubrani na czarno. Serce stanęło mi w gardle. Jamesa chyba sparaliżowało . Podbiegli do nas i wrzucili nas do samochodu. Zaczęłam się drzeć żeby nas wypuścili, James nadal siedział jak dupa. :) Samochód ruszył a jeden z męszczyzn podszedł do mnie i powiedział:
-Nie krzycz tak kotku , bo Cię gardło będzie boleć..- zkąś znałam ten głos i nagle mnie oświeciło kiedy spojżałam mu w oczy
-Logan do cholery co ty wyprawiasz..? - krzyczałam wściekła
-No pogrzało Cię .? - obudziła się śpiąca królewna
-Uspokujcie się i załóżcie to..- powiedział chłopak podając mi sukienkę a Jamesowi garnitur
-Ale.. po co..?
-Żadnych ale załóżcie to i koniec.

Na rozkaz chłopaka tak zrobiliśmy. Potem kiedy mieliśmy wysiadać Logan przewiązał nam oczy jakąś chustką i gdzieś zaprowadził . Potem gdy ją ściągnął nic specialnego nie przykóło mojej uwagi , jednak się myliłam. Zaraz potem z nikąd pojawili się goście krzycząc „ Niespodzianka”
No tego to się nie spodziewałam. Od razu wszyscy zaczęli składać nam życzenia itp. Potem zaczęła się impreza tańczyłam chyba z każdym chłopakiem no i z moimi BFF oczywiście też. To były moje najlepsze urodziny od dziewczyn dostałam Tą sukienkę od Logiego ten łańcuszek i od Carlosa i Kendalla tablet. Dzień zaliczam do najlepszych dni w historii , jednak jeszcze tego dnia musiałam trochę zmartwić Nath i Julię.....

CDN




CZYTASZ..? KOMENTUJ..!!!

poniedziałek, 26 listopada 2012

Rozdział 13


Kilka dni później...
Przez te kilka dni dużo się wydarzyło. Julia wystąpiła na jakimś pokazie mody , Vic całe dnie spędza na planie tak samo jak chłopaki na próbach. A co u mnie? Moja piosenka stała się hitem całego L.A. . Gdzie się nie obejrzę to wszędzie ją puszczają..!! Na Youtube ma ponad 30 milionów wyświetleń..!!! A to wszystko dzięki Monice która jest moją producentką..:) Chłopaki oczywiście nie mają o niczym pojęcia.. Codziennie słuchają mojej piosenki i nawet nie podejżewają że to ja:)
Nawet organizatorzy tego balu zadzwonili do mnie żebym zaśpiewała jakąś piosenkę do „walca”. Oczywiście się zgodziłam, gdyż z dziewczynami uknułyśmy plan.

Dzień Balu..

Godzina 19.00 od godziny chłopacy biegają po domu i szykują się. My z dziewczynami siedziałyśmy na kanapie w szlafrokach a pod spodem miałyśmy suknie wieczorowe. Gdzieś około godziny 20 chłopcy ubrani w garnitury wyruszyli na bal. Gdy tylko usłyszałyśmy ostatnie trzaśnięcie drzwi , od razu zrzuciłyśmy szlafroki.
-To jak dziewczęta gotowe..? - spytałam po tym jak każdej zrobiłam fryzurę i makijaż
-Gotowe jak nigdy. :) - odpowiedziała Monia
-To jedźmy , bo się spóźnimy.. - powiedziała Vic i zaraz potem zadzwoniła po taksówkę.

Po jakiś 10 minutach byłyśmy już na miejscu. Sala balowa była ogromna , pięknie udekorowana.. Od razu zauwarzyłyśmy chłopców siedzących przy stoliku z widocznym grymasem na twarzy.
-Oj biedni chłopcy jeszcze nie wiedzą co ich czeka.. - powiedziała Monia
-Przepraszam która z pań to „ Honey” (- taki właśnie był mój pseudonim artystyczny)- spytał chłopak który właśnie do nas podszedł
-To ja a o co chodzi..?
-Jest pani proszona na scenę..
-Dobrze zaraz przyjdę..
-Więc plan jest taki ty śpiewasz i schodzisz ze sceny do Kendalla zaraz za tobą schodnimy my i tańczymy z nimi walca.. Jestem Genialna – powiedziała Vic
-Geniuszu ale przecież oni tańczą z tymi laluniami..
-O to się nie martw rozmawiałam z nimi i obiecały mi że tylko wyciągną ich na parkiet i zaraz po tym pójdą sobie zostawiając ich na środku sali..
-Serio? Rozmawiałaś z nimi? - spytałam z niedowierzaniem
-Tak , i nawet nie są takie złe bardzo spodobał im się mój pomysł..
-Ok choć my na scenę..

Weszłam na scenę i stanęłam przed mikrofonem. Na scenie było ciemno , na sali świeciły tylko lampiony . Serce waliło mi jak szalone wzięłam głęboki oddech i zaczęłam śpiewać tą PIOSENKĘ. Wybrałam ją gdyż zawsze chciałam żeby zaśpiewał mi ją jakiś chłopak , lecz nigdy to nie nastąpiło. Ludzie na sali gdy usłyszeli mój głos zaczęli głośno klaskać i gwizdać , gdyż podobno kochało mnie całe L.A. A nie mieli pojęcia jak wyglądam . Kątem oka zauwarzyłam że lalunie zaprowadziły chłopków na środek sali. W tym momencie zostały skierowane na mnie wszystkie reflektory. Spojrzałam na Kendalla i jego mina była bezcenna. Chwile po tym za mną pojawiły się dziewczyny i wolnym krokiem zeszłyśmy razem do swoich chłopaków. Zaczęliśmy tańczyć, gdy ja zaczęłam śpiewać 2 zwrotkę. „Niech się miłość nie kojarzy z pożegnaniem „ Cały czas patrzeliśmy sobie z Kendsem w oczy. On uśmiechał się do mnie a ja do niego. Na koniec piosenki zrobiliśmy obrót i pocałowaliśmy się , tak samo jak reszta naszych przyjaciół. Wiwaty nie miały końca , ludzie klaskali chyba z 5 minut..!
-Jesteś niesamowita wiesz..? - powiedział Kendall gdy się do siebie „ odkleiliśmy”.
-Dziękuje.. - powiedziałam i pocałowałam go w policzek
-Nadal nie mogę uwierzyć że ty jesteś Honey..
-To uwierz.. :)
-Moja dziewczyna jest najsławniejszą osobą w L.A. :)
-Ale masz szczęście co..?

Zabawa trwała w najlepsze przetańczyliśmy całą noc , nigdy tak wspaniale się nie bawiłam. Akurat tańczyłam z Kendallem kiedy spytał :
-Co ty na to żebyśmy uciekli do domu..?
-No jasne..

Jak powiedzieliśmy tak też zrobiliśmy. Weszliśmy do pokoju mojego i Kendalla i zaczęliśmy się całować.. Nasze pocałunki robiły się coraz bardziej namiętne..Nagle poczułam jak rozpina mi zamek od sukienki więc nie pozostałam mu dłużna i zaczęłam rozpinać mu guziki od koszuli..To wszystko działo się tak szybko że zanim zaważyłam a stanowiliśmy już jedność...
Leżałam przytulona do blondyna a głowę miałam na jego torsie..
-Kocham Cię wiesz..? - spytał po chwili
-Ja Ciebie też..!!! - powiedziałam , pocałowałam chłopaka i usnęłam.....




__________________________________________________________________

I co? Nie spodziewaliście się takiego przebiegu akcji? Buziaczki kochane:*




Czytasz? Komentuj..!

piątek, 23 listopada 2012

Rozdział 12


Pozdrowienia dla czytających rozdział , bo słyszałam że mają się tu pojawić specjalni goście..! ;D

_______________________________________________________________________

-Dzwonił mój ojciec i mówił, że znalazł kruczek prawny w „zasadach” tego balu..
-Czyli..? - zapytała Vic
-Czyli uczestnicy balu nie muszą być tak mega sławni.. więc żebyśmy mogły iść z chłopakami musimy wystąpić choć na jednym pokazie mody , zagrać choć jedną rolę w jakimś filmie , lub napisać i zaśpiewać choć jedną piosenkę.. - wyjaśniła Monia
-Więc ja chyba pójdę na aktorstwo.- powiedziała Vic
-To ja modeling... - odparła Julia
-No a ja co mam wybrać? - spytałam bo jakoś żadna opcja mi nie pasowała..
-Ty się pytasz..? - powiedziała śmiejąc się Julia
-Takie to śmieszne..?
-No tak bo przecież jesteś świetna w śpiewaniu i nawet kiedyś pisałaś teksty..
-Może masz rację …
-Jasne że mam.. :)
-Ok czyli jutro idziemy do studia mojego taty i może uda nam się coś napisać.Tylko nie mówcie nic chłopakom . - powiedziała Monia
-Ok – powiedziałyśmy i rozeszłyśmy się do pokoi

Weszłam do mojego i Kendsa pokoju , chłopak leżał już w łóżku , więc poszłam w jego ślady położyłam się i wtuliłam się w blondyna. Leżeliśmy tak sobie w ciszy , patrząc sobie w oczy.. Patrząc na niego myślałam o tym że niedawno marzyłam o tym żeby go chociaż zobaczyć..A teraz? Leże sobie obok Kendalla Schmidta , Który w dodatku jest moim chłopakiem i mnie kocha... Leżeliśmy tak z 15 minut, po czym przerwałam tą ciszę i spytałam:
-O czym myślisz..?
-O tym że jesteś po prostu dziewczyną idealną, jesteś spełnieniem moich marzeń..
-Skarbie, nie przesadzaj.. to chyba ja powinnam się martwić za co zasłużyłam na tak wspaniałego chłopaka..
-No właśnie.. :)
-Ah.. ta twoja skromność.. :) - Powiedziałam , pocałowałam blondyna i po chwili usnęłam..

******* Perspektywa Victorii ****
Obudziłam się z głową na laptopie. No tak całą wczorajszą noc szukałam w internecie jakiś castingów do jakiegoś filmu, czy serialu. W końcu natrafiłam na bardzo ciekawe ogłoszenie. Poszukują dziewczyny w wieku 20 lat. Do serialu pt. „Victoria znaczy zwycięstwo” . Bardzo zainteresował mnie ten tytuł. Pomyślałam że może to jakiś znak żebym spróbowała. Raz kozie śmierć..! Wpisałam numer telefonu i zadzwoniłam. Umówiłam się z nimi dzisiaj na godzinę dziesiątą. Oczywiście James nic nie słyszał bo kiedy przyszliśmy do pokoju to tylko się umył i poszedł spać. Przy okazji poszukałam jeszcze jakiś casting dla modelek amatorek więc wysłałam Juli numer tel. smskiem. Odłożyłam laptopa na szafkę i zaczęłam budzić mojego chłopaka, który musi jechać na próbę..
-Jamie, obudz się , bo się spuznisz..
-Nie chce mi się.. - wymamrotał brunet
-Kto rano wstaje temu Pan Bóg daje..
-Eee.. ja już to mam.. - powiedział i i przyciągnął mnie do siebie
-Jasne.. ok chodz idziemy na śniadanie. Powiedziałam i oboje udaliśmy się do kuchni.


***** Perspektywa Juli *******
Gdzieś o północy dostałam sms od Vic z numerem tel. na jakiś casting. Żeby Carlos nie usłyszał wyszłam na balkon i od razu tam zadzwoniłam. Dowiedziałam się że przesłuchanie jest jutro o 10. Skończyłam rozmowę i położyłam się z powrotem obok latynosa. Rano obudziłam się sama w łóżku więc udałam się do kuchni gdzie mój kochany chłopak robił śniadanie.
-Hej.. - powiedziałam i przytuliłam się do chłopaka.
-No hej. - Powiedział Carlito i chciał mnie pocałować ale do kuchni weszli Vic i James.
-Wy to macie wyczucie czasu.. - odrzekł lekko zdenerwowany Carlos
-Co nie..? - wyśmiewał się James

Zaraz potem przyszła reszta i zasiedliśmy do stołu. Po skończonym posiłku poszliśmy się przebrać. Zaraz po tem chłopaki pojechali na próbę. Póżniej Vic podwiozła mnie na casting a Monia i Nath pojechały do studia. Czekałam na holu na moją kolej denerwowałam się jak cholera..! W końcu przyszedł na mnie czas. Weszłam do jakiegoś pomieszczenia gdzie był taki mini wybieg a przed nim siedziało jury. Przedstawiłam się , kilka razy przeszłam się po tym wybiegu i kazali mi czekać. Po kilku minutach z sali wyszła jakaś babka i powiedziała że się dostałam , cieszyłam się jak małe dziecko.

********** Perspektywa Victorii******
Podwiozłam Julię i sama udałam się na ten casting. Na castingu musiałam odegrać jakąś rolę. Bardzo się im spodobałam więc dostałam role niejakiej Tori Vega- głównej bohaterki. Szesnastolatki która uczy się w szkole „ Hollywood Arts” (Chyba tak to się pisze :D)i tam przeżywa różne szalone przygody.

******** Perspektywa Nath******
Byłyśmy w studio razem z Moniką pracowałyśmy nad tekstem mojej piosenki.Po jakiś 3 godzinach był gotowy. Potem zostało nam tylko nagrać ją i udostępnić w internecie. Tekst może nie był zjawiskowy ale z muzyką był bardzo fajny.. Nie jest łatwo napisać piosenkę w jeden dzień ale jakoś mi się udało.. Gotową PIOSENKĘ wrzuciłyśmy do sieci. I szybko pojechałyśmy do domu żeby nasi chłopcy niczego się ni domyślili.. ;D

sobota, 17 listopada 2012

Rozdział 11


 ***** Perspektywa Nath *****
Obudziłam się rano wtulona w blondyna , który właśnie pisał coś na telefonie..
-Hej, moje kochanie.. - powiedział z uśmiechem na twarzy Kends
-Hej..- powiedziałam i go pocałowałam – Jakie plany na dziś.?
-Yyy.. no my musimy jechać do studia bo Moni tata dzwonił że ma dla nas ważną sprawę.. ale możecie jechać z nami.. - powiedział Kends
-Jasne , czemu nie.. :) - powiedziałam i poszłam się przebrać. Gdy się już przebrałam poszliśmy na dół zjeść śniadanie. Po skończonym posiłku , wszyscy udaliśmy się do aut i pojechaliśmy. W studio Pan Morawski już czekał na chłopaków.
-Dzień Dobry.! - powiedzieliśmy chórem do mężczyzny
-Dzień Dobry .. chłopcy mam dla was pewną informację z której dziewczyny raczej nie będą zadowolone..
-Więc o co chodzi..? - spytał zaciekawiony Carlito
-Jesteście zaproszeni na bal charytatywny i każdy z was musi przyjść z osobą toważyszącą..
-No to w czym problem ..? - spytała zdziwiona Vic
-Ta osoba musi być znana .. czyli jakaś aktorka , modelka , piosenkarka ..
-Ale tato to jest nie fair.. - powiedziała Monia
-Wiem córciu , ale nic na to nie poradzę , nie ja to wymyśliłem..
-To kim będą nasze towarzyszki ..? - drążył James
-Chodzcie już na was czekają – powiedział Moni ojciec i poszliśmy do studia tańca , gdzie czekały na nas 4 piękne dziewczyny... nawet się nie dziwę dlaczego nie chcieli żebyśmy chłopakom towarzyszyły , te dziewczyny były piękne idealna figura , fantastyczne włosy … wszystkim nam chyba kopary opadły jak je zobaczyliśmy
-No chyba gorzej być nie może. - zwróciła się do nas Vic , a chłopacy poszli się przywitać
Właśnie chyba może – powiedział Moniki tata
Co masz tato na myśli..?
-Bo na tym balu chłopcy będą musieli zatańczyć z tymi dziewczynami walca angielskiego , no i to się wiąże z dłuższymi próbami …

Póżniej chłopacy ćwiczyli tego walca chyba z dwie godziny , przy tym świetnie bawili się z tymi laluniami , a my siedziałyśmy na boku i normalnie nas krew jasna zalewała ..

-Nie no oni chyba próbują zrobić nam na złość..! - powiedziała zła Julia
-Musimy im się odegrać tym samym.. - powiedziałam bo wpadłam na szatański pomysł
-Mów Nath co wymyśliłaś.. - powiedziała Julia
-No więc pójdziemy do jakiegoś klubu się zabawić , no i oczywiście wyrwiemy jakiś chłopaków...
-Heh.. podoba mi się ten pomysł .. :)
-Ok to ja idę pożyczyć kluczyki od samochodu Kendalla – powiedziałam i szybkim kokiem ruszyłam w stronę blondyna
-Kendall dasz mi kluczyki do twojego samochodu..?
-Jasne , masz ale po co Ci one? - powiedział chłopak podając mi kluczyki
-Nieważne , bawcie się dalej – powiedziałam i chciałam odejść ale blondyn złapał mnie za nadgarstki i spytał -Nath , co jest? Zazdrosna jesteś.? :)
-Ja nie, ale ty jeszcze możesz być – wyrwałam się z jego uścisku i poszłam z dziewczynami do domu się jakoś „imprezowo” ubrać .. Po jakiś 20 minutach byłyśmy już gotowe .. .. I ruszyłyśmy w drogę , pojechałyśmy do pierwszego napotkanego klubu.. Weszłyśmy do środka i od razu poszłyśmy na parkiet. Vic po 5 minutach już wyrwała jakiegoś przystojniaka , potem Monia i z Julią też jakiś zaczął się bawić , ja jakoś nie miałam ochoty więc poszłam do baru zamówić sobie drinka.. Chwilę później dosiadł się do mnie jakiś chłopak..
-Hej , piękna zatańczymy..?
-Nie dzięki , nie mam nastroju.. - powiedziałam i chciałam odejść ale w wejściu zobaczyłam rozglądających się chyba za nami chłopców..
-Zmieniłam zdanie chodz ..! - rzuciłam szybko i pociągnęłam chłopaka na parkiet.
Zaczęłam tańczyć z tym chłopakiem i to nie był zwykły taniec tylko taki bardziej „wyzywający” .
Wzrokiem obserwowałam chłopaków którzy się rozdzielili , po chwili zobaczyłam jak Carlos wziął Julię i przerzucił ją sobie przez ramię tak samo Logan i James z Monią i Vic... W pewnym momencie chłopak z którym tańczyłam przycisnął mnie bardziej do siebie i chciał mnie pocałować..!! Lecz oderwał mnie od niego Kendall i przywalił mu tak że chłopak upadł na ziemię . Kendall postąpił tak jak jego przyjaciele i też mnie sobie przerzucił przez ramię i wyszedł na zewnątrz. Chłopaki już na nas czekali. Postawili nas na ziemię i zaczęło się.
-No więc dlaczego to zrobiłyście..? - zaczął zdenerwowany James
-Co wam w ogóle szczeliło do głowy..? - drążył dalej Logan
-No bo wy się świetnie bawiliście z tymi lalkami a na nas nie zwracaliście uwagi..!- wykrzyczała Vic. I wszyscy zaczęli się kłucić a ja stałam z opuszczoną głową i się nie odzywałam , było mi strasznie wstyd za to co zrobiłam... Nagle Kends wziął mnie za rękę i poszliśmy na parking koło jego samochodu
-A ty nic mi nie powiesz...? - spytał lekko zdenerwowany blondyn
-Przepraszam... - powiedziałam cicho i przytuliłam się do chłopaka, który oczywiście odwzajemnił uściśk .. Odsunął się , popatrzył mi w oczy i powiedział :
-Pamiętaj , kocham Ciebie i tylko Ciebie.. - oznajmił i mnie pocałował..
-Dobrze .. :) Powiedziałam i po chwili pojawiła się reszta.Wsiadliśmy do samochodów i pojechaliśmy do domu. W domu każdy od razu udał się do swojego pokoju. Ja pierwsza poszłam do łazienki. Stałam przed lustrem i czesałam się. Po chwili złapał mnie od tyłu Kendall i położył swoją głowę na moim ramieniu.
-Chyba jesteś mi coś winna za ten dzisiejszy incydent.. - powiedział chłopak i obrucił mnie do siebie przodem.
-Co na przykład..?
-Buziak.. ? Spytał blondyn a ja oczywiście się zgodziłam i go pocałowałam. Nasz pocałunek trwał jakieś dobre 10 minut. Nie był to zwykły pocałunek taki jak zawsze tylko jakiś taki bardziej namiętny. Tą piękną chwilę przerwała nam Monka
-O , hej przepraszam że przeszkadzam ,ale Nath mam dla ciebie dobrą wiadomość..- powiedziała brunetka i pociągła mnie na korytarz gdzie były już Julia i Vic..
-No to co to za sprawa..? - spytała Julia
-Dzwonił mój ojciec i powiedział że.....



_____________________________________________________________________

Jak myślicie co chciał Moniki ojciec..?


Czytasz? Komentuj..!!

poniedziałek, 12 listopada 2012

Libster Blog Award


No więc tak zostałam nominowana do Libster Blog Award  przez http://dream-about-big-time-rush.blogspot.com/  i  http://adussangelika.blogspot.com/     , którym bardzo DZIĘKUJĘ..!!! <333


                                                       ZASADY :

Nominacja do Libster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę".

Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechniania.

Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która cię nominowała .
Następnie ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga który cię  nominował.



Odpowiedzi na zadane mi pytania :
                       
                                                       Nelly:

1.Ulubiony film komediowy?
Odp.: Bruce Wszechmogący ..:)

2.Najbardziej wkurzająca osoba w twoim życiu?
Odp. Moja siostra.

3. twoje największe marzenie?
Odp. Być na koncercie Big time rush..!!!

4.W jakim języku chciałabyś mówić , a w jakim już potrafisz?
Odp:Chciałabym umieć bardzo dobrze Angielski, bo niby go umie ale nie do końca ..:)

5.Czy posiadasz konta na takich stronach jak twitter , facebook , nasza klasa i czy często na nie wchodzisz?
Odp. tak posiadam wszystkie ale najczęściej jestem na facebooku.

6.Jakiej muzyki najczęściej słuchasz?
Odp. Pop..:)

7.Co myślisz na temat szkoły?
Odp. Że jest zzzzłłłłaaa...!!! :)

8.Ulubiona potrawa?
Odp. Gyros..!!!

9.Jeżeli miałabyś niepowtarzalną szansę na wybicie wbicie się w świat show- biznesu w jakim kierunku byś poszła?
Odp. Aktorstwo :)

10.Czy prowadzenie bloga niesie w twoim życiu prywatnym jakieś komplikacje? (np. czy twoja rodzina rozpowiada to wszystkim , czy ktoś się z tego śmieje itp.)
Odp. Nie raczej nie :)

11.Co chciałabyś zmienić na naszej planecie?
Odp. Nauczycieli , nienawiść ludzką ..

                                                          aduss angelika :

1.Ulubiona pora roku.
Odp. Lato..!

2.Szczęśliwa liczba.
Odp. 2.

3.Wierzysz w wampiry?
Odp. Nie

4.Twoja ulubiona bajka z dzieciństwa
Odp. Smerfy :)

5.Ulubiony program telewizyjny.
Odp. Bitwa na głosy, Zaklinacz dusz

6.Kim chcesz zostać w przyszłości?
Odp. fryzierką

7.Cola czy Pepsi?
Odp. Pepsi ..!

8.Uważasz się za fajną osobę?
Odp.Raczej tak :)

9.Masz gg?
Odp. Mam.

10.Lubisz śpiewać?
Odp. Uwielbiam choć nie uważam że mam ładny głos :)

11.Jakie słodycze lubisz?
Odp. Wszystkie :)

                                         Nominowane przeze mnie blogi :


11.http://my-love-and-my-story.blogspot.com/


                                               Pytanka.. :

1.Największe marzenie..?

2. Kogo byś zabrała na koncert BtR..?

3.Ulubiona piosenka..?

4.Najśmieszniejszy tekst jaki usłyszałaś swoim życiu..?

5. Którego z BtR z chłopaków uwielbiasz i dlaczego..?

6.Dlaczego założyłaś bloga..?

7. Co uwielbiasz robić a czego nienawidzisz..?

8.Jak zaczęła się twoja przygoda z blogami..?

9.Cechy wymarzonego chłopaka..?

10. Opisz siebie w 1 słowem.

11. Lubisz mnie..? :)




________________________________________________________________

 Przepraszam za tamten błąd i czekam na odpowiedzi :)